Ocena samochodu: Volkswagen Passat

nadwozie:
SEDAN 4 drzwiowy
generacja:
2005-2010
rodzaj silnika:
diesel
pojemność silnika:
1968
rodzaj:
osobowy
wersja:
2.0 TDI DPF High. DSG aut.
rok produkcji:
2006
przebieg:
70000
ocenia:
mój "drogi" Passat
kierowca od lat:
18
miał dotychczas:
10 samochodów
   ocena łączna:

3.50

   czy warto kupic ten model:
NIE



Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
4.00
Silnik
Oceny silnik
4.00
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
5.00
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
1.00
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - olej napędowy
średnie spalanie po mieście:
9.5 [l/100km]
średnie spalanie w trasie:
8.5 [l/100km]
Zalety:
zaleta
wnętrze dobrej jakości (zastosowane materiały), ciekawe wnętrze, raczej konserwatywne ale to akurat moim zdaniem zaleta
zaleta
żwawy silnik i dobre przeniesienie napędu (przede wszystkim w trasie i przy agresywniejszej jeździe)
zaleta
dużo fajnego auta w aucie. dobre prowadzenie, widoczność, sprawna klima (chociaż elektronika żyje włsnym życiem i czasem trudno dojść do ładu z temperaturą wewnątrz. podobna uwaga do czujników parkowania). Odradzam zakup ogrzewanej przedniej szyby - pogarszawidoczność zwłaszcza nocy (chyba że ktoś faktycznie parkuje cay rok na zewnątz. w innym wypadku moim zdaniem lepiej kupić szybę z filtrem UV - napewno się przyda.
zaleta
wygodne fotele (ale pierwsze wrażenie było inne) dobre światła (ksenon z doświetleniem). Auto niesamowicie pojemne. Bagażnik może zmieścić chyba wsdzystko.
Wady:
zaleta
trzeszczy, piszczy i stuka (między bajki wlożyc stereotypy typu niemieckie to solidne, koreańskie to słabe, francuzy się psują etc.)
zaleta
skomplikowana konstrukcja silnika w połączeniu ze słabą jakością użytych podzespołów daje w efekcie niespotykaną wprost awaryjność. Skrzynia DSG - trochę nie daje rady w mieście (jazda w korku i/lub z małymi prędkościami. czasem dwa sprzęgła to o jedno za dużo:-)
zaleta
elektryka i elektronika. zmora współczesnych samochodów
zaleta
z poważniejszych awarii - przekładnia kierownicza, pompowtryskiwacz, katalizator wszystko w okresie ca. 5 m-cy. Od nowości skaczą obroty - serwis nie wie co to a ja czekam spokojnie na kolejną awarię.
zaleta
serwis - zasluguje na odrębny punkt. Kompetencja autoryzowanych serwisów (poziom Polmozbytu sprzed 25 lat) dopełnia całości. I to nie mam na myśli czarnych olejowych odcisków buciorów w niespotykanych miejscach (bok siedzenia - nie mógł dosięgnąć do dachu czy co?), ale np ślady po śrubokręcie -bo nie wiedział jak wyjąć radio (a złodzieje wiedzą! ot co). A jak założył już bluetooth to nie mogłem przełączyć skrzyni na tryb sportowy itd... Terminy wizyt - min. tydzień. Ceny części horrendalne.
Podsumowanie:

mój "DROGI" Passat

w zasadzie powinienem napisać "mój najdroższy Passat", bo jeszcze żadne auto nie kosztowało mnie tak wiele. A przecież chwile spędzone za jego kierownicą nie są bezcenne. Jeździłem różnymi produktami. Tymi na F też. I doprawdy śmieszne są te wszystkie mity (japońskie to...., niemieckie to .... a Francuz to już .....). Auta nie są tanie, zmieniamy samochody coraz częściej, koncerny wykorzystują te same rozwiązania w wielu modelach i markach, a i tak wszędzie widać proste oszczędności. VW Passat byłby autem sympatycznym i naprawdę dobrym gdyby nie fatalna jakość. Jakość to jednak nie wszystko. Serwis VW w Polsce (innych nie znam) jest bezgranicznie wprost zły, niekompetentny i rozleniwiony (może myślą , że sprzedają wyjątkowe auta - ale cóż mylą się). Wcześniej nie zdażyło mi się żeby ktoś zapomniał powiedzieć o konieczności wymiany przekłądni kierowniczej lub nie wymienił płynu hamulcowego przy przeglądzie po dwóch latach) Do tego zabijające ceny przeglądów (za duży zaplaciłem ponad 3.000 PLN) oraz części zamiennych. W sumie ostanie 10.000 km "kosztowało" mnie ca. 15.000 PLN.