Oceny samochodów: Chevrolet Orlando

Wszystkie oceny dla:  Chevrolet (501)    Wszystko o Chevrolet Orlando

Oceny samochodu Chevrolet Orlando. Kierowcy oceniają samochód Chevrolet Orlando wg najważniejszych kryteriów. Kto bowiem może lepiej ocenić samochód jeśli nie kierowca użytkujący go na codzień? Zamierzasz kupić samochód Chevrolet Orlando - sprawdź opinie na jego temat! Jeśli posiadasz ten model - oceń go!

ocena łączna / liczba ocen

4.70
58
czy warto kupić ten model?

TAK 95%
NIE 5%
Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
4.88
Silnik
Oceny silnik
4.43
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
4.71
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
4.78
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - gaz
Zużycie paliwa - olej napędowy
Zużycie paliwa - benzyna
średnie po mieście [l/100km]:
11.2
8.3
9.5
średnie w trasie [l/100km]:
9.5
6.5
7.4

Zobacz oceny dla wersji samochodów Chevrolet Orlando:

Wybierz rodzaj nadwozia samochodu Chevrolet Orlando aby zobaczyć szczegółowe oceny kierowców. W dalszych krokach będziesz mógł wybrać generację modelu, rodzaj i pojemność silnika, rok produkcji oraz wersję samochodu.

Filtruj opinie kierowców o Chevrolet Orlando

generacja
pojemność
wersja

Wybrane opinie

4.00

Max 11 sierpień 2017 Chevrolet Orlando, VAN 2011-, benzynowy, 1796/141KM

Po 4 latach eksploatacji Orlando postanowiłem podzielić się swoimi uwagami. Generalnie samochód spełnia moje oczekiwania. Wybrałem wersję LT z silnikiem 1,8 i "fabryczną" (montowaną przez dealerów) instalacją gazową.O wyborze zdecydowały bardzo pozytywne opinie o silniku 1,8 Ecotec - bardzo popularnym, montowanym w kilku modelach samochodów, może niezbyt nowoczesnym, ale to właśnie dzisiaj staje się zaletą, ze względu na coraz większą awaryjność "downsizingowanych", nowoczesnych silników.Po 4 latach mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że Orlando w tej wersji (wiem, ze modele z silnikiem Diesla oraz te z automatycznymi skrzyniami biegów są znacznie częściej trapione różnymi usterkami)jest trwałym i niezawodnym pojazdem. Spotkałem niedawno kierowcę taksówki (identyczne Orlando), który deklarował, że przejechał tym autem już prawie 300 000 km, wymieniając zużywające się elementy (klocki, filtry, oleje, płyny)i wykonując regularne przeglądy co 15 000 km. Jego autko również było bezawaryjne.Do Orlando przesiadłem się z VW Passata, który może oferował więcej gadżetów i wygodniejsze fotele, ale wymagał pełnego ubezpieczenia Assistance, z którego trzeba było czesto korzystać. Koszmar! Do Orlando wsiadam bez obawy, niezależnie czy danego dnia chcę przejechać kilka czy ponad 1000 km. Kupno tego auta należy zdecydowanie odradzić kierowcom o "sportowym zacięciu". Przy stosunkowo dużej masie własnej silnik nie zapewnia zbyt dynamicznych przyspieszeń i pożera dość spore ilości paliwa. Na szczęście bezawaryjna, dobrze zestrojona sekwencyjna instalacja gazowa BRC dobrze współpracuje i zapewnia najniższe z możliwych koszty eksploatacji. Nie dostrzegam żadnej różnicy w jeździe tym samochodem na benzynie i na gazie. Czasami nawet odnoszę wrażenie, że podczas jazdy na LPG samochód jest nieco bardziej dynamiczny. Eksploatacja i koszty: Paliwo - jak pisałem powyżej, przy obecnych cenach gazu na poziomie poniżej 2 zł/l koszt przejechania 1 km w mieście to ok. 20 - 24 gr, na trasie przy spokojnej jeździe - 16 - 18 gr. Przy tych gabarytach auto to dobry wynik. Przeglądy - koszt "małego przeglądu" po każdych 15000 km to ok. 700 - 800 zł w ASO. Duży przegląd (po każdych 60000 km to ok. 1100 - 1300 zł w ASO. Silnik - jak dotąd bezawaryjny,czasami przydało by się kilkanaście koników więcej, ale daje radę. Zużycie oleju pomiędzy przeglądami - niezauważalne, wycieków brak. Skrzynia biegów - trochę mało precyzyjna, czasem brakuje szóstego biegu, ale za to prostej konstrukcji, nie będzie generować wysokich kosztów w razie konieczności naprawy.Wycieków nie ma. Zawieszenie - twarde, mało precyzyjne i niekomfortowe.Ale znów coś za coś. Konstrukcja zawieszenia jest bardzo prosta - klasyczny Mc Pherson z przodu i belka skrętna z tyłu czyli koszty ewentualnej wymiany podzespołów nie będą wysokie. Orlando nie jest Citroenem, a przypomina tego drugiego tylko przy pełnym obciążeniu - 7 osób. Zawieszenie jednak mogło zostać zestrojone z mniejszą twardością. Wyposażenie - wybrałem wersję LT, a więc taką ze środka oferty. Zrobiłem to celowo, gdyż dodatkowe gadżety, oferowane w wyższych wersjach, niekoniecznie znacząco podnoszą komfort jazdy. Z ważniejszych elementów wyposażenia w tej wersji mam: komputer pokładowy, elektryczne szyby przód tył i lusterka, czujniki cofania z tyłu (w tym aucie niezbędne)klimatyzację manualną, radio z odtwarzaczem CD i wejściem AUX, tempomat, skórzaną - multimedialną kierownicę z regulacją, ABS, ESP, obydwa przednie fotele z regulacją w 3 płaszczyznach, fotel kierowcy z podłokietnikiem. Do pełni szczęścia brakuje nawigacji z dużym ekranem, ale w tym samochodzie jest ona zaprojektowana w dziwny sposób - duży wyświetlacz nie daje się oddzielnie przyciemniać i oślepia kierowcę w czasie jazdy nocą, a sama nawigacja wykorzystuje mapy na płytach CD czyli albo nawigujemy, albo słuchamy muzyki z płyt.Poza tym korzysta z nietypowych, fabrycznych map co wiąże się z koniecznością ich częstej, odpłatnej aktualizacji. Brakuje również zestawu głośnomówiącego do telefonu Bluetooth, ale dokupiłem taki zestaw za kilkadziesiąt złotych. Oświetlenie - wbrew niektórym opiniom swiatła Orlando są znakomite. Mijania zapewniają doskonała widoczność na odległość do 50 m., a drogowe to już pełen komfort. Po przełączeniu przed pojazdem robi się po prostu jasno na odległość do 200 m. Ze wszystkich samochodów, którymi dotychczas jeździłem ten ma jedne z lepszych świateł.Światła tylne są zdublowane, co podnosi ich widoczność. Jedyną wadą oświetlenia jest brak świateł do jazdy dziennej we wszystkich wersjach. Funkcja ta występuje, ale po przekręceniu kluczyka powoduje automatyczne załączenie świateł mijania i nie da się tego legalnie zmienić - kwestia przeprogramowania komputera i dołożenia świateł LED powoduje utratę zgodności z homologacją pojazdu. Tak więc trzeba liczyć się z częstą wymianą żarówek, a w przyszłości pewnie z wymianą matowiejących odbłyśników przednich reflektorów. Komfort i bezpieczeństwo - O fotelach już pisałem - komfortowe choć nieco twarde. Komfort jazdy w drugim rzędzie jest również wysoki - zapewnia go trójstopniowa regulacja kąta odchylenia oparć. W trzecim rzędzie o komforcie mówić już nie można, choć fotele są prawie pełnowymiarowe, wyposażone w zagłówki, a wsiadanie i wysiadania nie nastręcza problemów dzięki sprytnemu systemowi przesuwania i składania fotela w drugim rzędzie.Wykończenie jest estetyczne, łącznie z wstawkami drewnopodobnymi. Plastiki nie trzeszczą, może poza plastikową obudową środkowego wyświetlacza, która raz po raz wydaje z siebie męczące dźwięki. Ogromną zaletą Orlando są duże lusterka zewnętrzne, odsunięte dość daleko od linii nadwozia, zapewniające doskonałą widoczność. W zasadzie mozna z nich korzystać nawet ciągnąc przyczepę bagażową czy mniejszą przyczepę kempingową. Trzeba mieć jednak świadomość szerokości auta z lusterkami. Moje noszą ślady drobnych otarć, powstałych w trakcie wjeżdżania w wąskie miejsca.Poza standardowym wyposażeniem w kilka poduszek powietrznych i pirotechniczne napinacze pasów, samochód daje poczucie bezpieczeństwa. Masywna, sztywna konstrukcja kryje wiele wzmocnień zarówno w strefach zgniotu, jak i powierzchniach bocznych. To auto, w razie niespodziewanego, bliskiego spotkania z innym (nikomu nie życzę), daje większe szanse wyjścia cało z opresji, niż większość samochodów osobowych, co potwierdza również 5 gwiazdek w teście LCAP. Usterki - przez pierwsze 60 000 km w zasadzie brak.Brak również jakichkolwiek awarii czy unieruchomień na drodze. Mój Orlando nie zna pojęcia "laweta" i niech tak pozostanie.Z "drobiazgów" wymieniono: - żarówkę reflektora przedniego - 4 x - linkę sterowania wodzikami skrzyni biegów (pojawiały się sporadycznie problemy z precyzyjnym wrzuceniem jedynki) - zespół pedałów (w zasadzie to taki kaprys właściciela, któremu przeszkadzał wyczuwalny luz poprzeczny pedału sprzęgła) To w zasadzie wszystkie usterki. Ponadto wymienione zostały wycieraczki przedniej szyby, a w najbliższym czasie czeka nas pierwsza wymiana klocków hamulcowych. Samochód toczy się na pierwszych, fabrycznych oponach Michelin, oczywiście wymienianych cyklicznie na zimowe.I jeszcze pojeździ na nich przynajmniej 1 kolejny sezon. Do tej pory nie zauważyłem żadnych śladów korozji czy odprysków lakieru. Po prostu jest OK. Podsumowując, Orlando to naprawdę dobry samochód rodzinny, dający duże możliwości zaadoptowania do różnych potrzeb transportowych (przewoziłem 7 dorosłych osób, długie, ponad 3 m. deski, spaliśmy w nim wygodnie w 2 dorosłe osoby, ciągnęliśmy przyczepę kempingową o DMC ponad 1000 kg (zużycie średnie z wakacji ok. 14l LPG/100 km. Paradoksalnie należy liczyć się z niewielką przestrzenią bagażową po złożeniu trzeciego rzędu siedzeń (nie ma możliwości ich całkowitego demontażu) i wysoką podłogą bagażnika. Po rozłożeniu tego rzędu bagażnika praktycznie nie ma - jest porównywalny z tym, co kiedyś oferował fiat 126p. Orlando z pewnością nie jest dobrym wyborem dla "rajdowców" i osób o wygórowanych oczekiwaniach odnośnie komfortu. Sprawdzi się jednak jako niezawodny, bezpieczny i tani samochód rodzinny oraz codzienny środek transportu dla kogoś, kto chce się przemieścić z punktu A do punktu B. Polecam szczególnie wersję 1,8 z LPG, można jeszcze nadal znaleźć na rynku wtórnym egzemplarze z niewielkim przebiegiem, które posłużą przez długie lata. I jeszcze jedna uwaga dla wszystkich, którzy chcieliby nabyć taki pojazd i założyć instalację gazową. W większości egzemplarzy z silnikami benzynowymi nie ma takiej możliwości. Gaz można założyć tylko do tych, które zostały wyposażone w zmodyfikowane silniki, przystosowane fabrycznie do LPG (są oznaczone symbolem KL 7). W przypadku wątpliwości sprawdzajcie przed kupnem w ASO (wystarczy podać numer VIN). Założenie gazu do silnika nieprzystosowanego skutkuje jego zniszczeniem po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów. Można to zrobić jedynie w połączeniu z wymianą głowicy silnika, a to czyni całą inwestycję całkowicie nieopłacalną. Pozdrawiam wszystkich obecnych i przyszłych użytkowników Orlando. MB
4.50

airto 2 kwiecień 2012 Chevrolet Orlando, VAN 2011-, benzynowy, 1796/141KM

Mam Orlando od 3 miesięcy. 1,8LT+ z LPG. Przejechałem 6.000 km. Zalety: wysoki komfort jazdy, cichy (do 130-140 km/h), świetna instalacja LPG firmy BRC zakładana w firmie Czakram - dziwna nazwa nota bene (przy alei Krakowskiej w Warszawie) niskie zużycie gazu (9-10,5 l)po pierwszych 2.000 km (wcześniej litr więcej), obszerne wnętrze, wybitna zwrotność, wspaniała sztywność nadwozia i znakomite trzymanie się drogi na zakrętach, oryginalny design (na zewnątrz) i oplopodobny design wewnątrz, sprawdzony od lat, choć unowocześniany regularnie oplowski silnik bez turbosprężarki, łagodnie włączające się do działania jednakże bardzo skuteczne systemy kontroli trakcji - sprawdzone zimą, niebywale elastyczny 5 bieg (spokojnie od 60 km/h), cena (zapłaciłem 71.000 z lakierem metallic, LPG, zimowymi oponami Pirelli i wykładziną bagażnika), made in Korea - wybitna jakość montażu (np. świetne spasowanie elementów wnętrza), większość elementów tożsamych (w tym cała elektronika)z Oplami Astrą 4 i Insignią, a więc łatwość serwisowania i znalezienia zamienników (po gwarancji) Wady: trochę stukające zawieszenie na bardzo dziurawych drogach lub polnych, umiarkowane przyspieszenie, brak 6 biegu (dość głośny powyżej 140 km/h), brak bluetootha (dla mnie bez znaczenia, bo używam słuchawki przewodowej), słaba widoczność do tyłu (na szczęście są czujniki parkowania), nawigacja fabrycznie tylko z mapami Polski i krajów bałtyckich - rozwiązanie na stronach forum opla insignii - p.t. navi 900, słabe oświetlenie wnętrza nocą, drobny bląd w oprogramowaniu, który powoduje czasami komunikat - pusty bak, natychmiast zatankuj (ustępuje samorzutnie po kilku minutach) - jest znany GM i korygowany przy przeglądzie wgraniem nowego oprogramowania. Na niemieckim forum Orlando, znaleziono już rozwiązania dla braku bluetootha i słabego oświetlenia (www.orlando-forum.de). Bezcenne: zachowanie innych kierowców (głupie to, ale niestety prawdziwe, co dostrzegam jeżdżąc tą samą trasą Seatem Cordobą małżonki)- widząc wielkość (a co za tym idzie myśląc pewnie o zamożności właściciela auta) większość ustępuje, nie spycha światłami z lewego pasa, wpuści z podporządkowanej itp. Tak, tak, głupota ludzka nie zna granic. Oryginalność - bardzo mało Orlando na ulicach. Podsumowanie: Znakomite auto za nieduże pieniądze (w stosunku do innych aut tej klasy, niestety nie do naszych zarobków). Zrobiłem za kierownicą (jako amator) już 900.000 km, miałem wiele porządnych samochodów (z lepszych Citroen Xantia, Ford Focus, 2 Passaty, Volvo V80) i myślałem, że przyjemność z prowadzenia samochodu zgubiłem już 15-20 lat temu. Myliłem się. Cieszę się każdym kilometrem w Orlando. Polecam serdecznie.
4.75

Fritzek 12 styczeń 2013 Chevrolet Orlando, VAN 2011-, benzynowy, 1796/141KM

Jestem zachwycony prowadzeniem, jakością wykonania i możliwościami tego samochodu. Bardzo pakowny w przypadku 2+2 i z dodatkowym potencjałem wygodnych wycieczek dla 7 osób w zasięgu 100 km (1-2 godzin jazdy). Dużo przemyślanych i przyjemnych w użytkowaniu udogodnień - automatycznie zapalające się i gasnące światła odpowiednio przy starcie i zgaszeniu silnika, szeroki zakres regulacji natężenia oświetlenia kokpitu (nie rozumiem niektórych opinii, ze w aucie jest za ciemno wieczorem i nie widac przyciskow sterowania radiem/nawigacją bo wszystkie są podświetlone..), przyzwoita nawigacja i system audio, bardzo dobre oświetlenie tylnej kanapy i bagażnika. Z racji pory roku nie miałem okazji jeszcze przetestować klimatyzacji ale ogrzewanie działa bardzo sprawnie i w 5 minut po uruchomieniu silnika, w samochodzie jest juz osiągnięta wymagana temperatura. Genialny podłokietnik kierowcy i liczne schowki i uchwyty na napoje. To auto jest stworzone do dalekich podroży - fotele i tylna kanapa sa bardzo wygodne. Przy założonych dwóch fotelikach dziecięcych na tylnej kanapie, ilość miejsca miedzy nimi pozwala jeszcze wygodnie usiąść jednej szczupłej osobie "z jednym tyłkiem" (tj. o normalnej budowie :-) W przypadku jazdy po mieście, auto jest relatywnie łatwe w manewrowaniu i parkowaniu bo wysoka pozycja za kierownicą daje dobrą widoczność a wymiarowo jest troche krótsze niz np S-max lub Mondeo i bardziej zwrotne. Jedyne wady jakie zaobserwowałem to szerokie słupki przednie istotnie ograniczające widoczność przy zakrecaniu i boczne, ktore przeszkadzają przy wyjeżdzaniu tyłem (słaba widocznosc na boki). Mam kamerę cofania więc parkowanie i manewrowanie tyłem nie stanowi problemu ale bez tego byłoby juz znacznie trudniej, chociaz ma plus trzeba zaliczyc olbrzymie lusterka boczne. Silnik benzynowy 1,8 w zupełności wystarcza nawet przy 4 dorosłych pasażerach i bagażu o ile mówimy o normalnej i płynnej jeździe. Przyspieszenie i osiągi są ok, przy prędkości do 140km/h wnętrze jest dobrze wyciszone, później robi sie juz trochę głośniej ale w granicach przyzwoitości. Przy silnym wietrze w górach we wnętrzu słychac było irytujące huczenie juz przy 60km/h, auto jest tez podatne na boczne podmuchy bo jednak jest znacznie wyższe od tradycyjnych osobówek. Na szczescie takie warunki nie zdarzają sie często. Podsumowując moją opinie na zakończenie- 3 x TAK!!!

Pozostałe opinie

Ocenia:
Samochód:
Ocena:
Komentarz:
janusz133
22 styczeń 2017
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
diesel, 1998/163KM
4.50
warto kupić

ten fap któryjest zamontowany mógł troche wiecej wiecej informacji przesyłaćna na kokpit dla kierowcy.np w trakcie wypalania mała świecąca kontrolka na kokpicie gdyż jego przerywanie jest nie wskazane . Tak pozatym jest ok
Mariusz
9 kwiecień 2016
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
diesel, 1998/163KM
5.00
MASAKRA

Mm go 2 lata i nigdy więcej takiego nie kupię.Choć jest to samochód służbowy dbam jak o PRYWATNY.Skrzynia padła po 115000 tys,spalanie OGROMNE nawet w trasie przy 150km około 10 litrów (koszmar)dwa trzy razy w tygodniu wypalanie filtra cząstek stałych LUDZIE TO JEST DRAMAT....GORSZEGO ŚMIECIA NIE MIAŁEM
gregor
26 październik 2015
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
benzynowy, 1796/141KM
4.00
połyka paliwo

brak mi kasy na paliwo
andrzejb28
27 styczeń 2015
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
benzynowy, 1796/141KM
4.75
bardzo polecam

Mam to auto od 2011 roku. Na początku małe problemy z gazem, dokładanie z komputerem ciągle wyświetlał błąd, a że byłem za granicą to nie mogli tego skasować. Wygodne, jak na takie gabaryty i osiągi zdecydowanie mało pali gazu. Zero awarii. Bardzo duży bagażnik po wyjęciu tylnych siedzeń, wystarczy odkręcić 3 małe śrubki i 4 duże. Robota dziecinnie łatwa.
mark
19 maj 2014
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
benzynowy, 1796/141KM
4.00
ok

polecam
adam
2 maj 2014
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
diesel, 1998/163KM
4.75
piekne auto

po tuningu rakieta... 195 kM....
marek
14 styczeń 2014
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
benzynowy, 1796/141KM
4.75
Bardzo korzystny cenowo wygodny 7 osobowy samochód.

Przesiadając się z samochodu klasy średniej nawet nie wiedziałem że kompaktowy wan może dostarczyć mi zdecydowanie więcej przyjemności z jazdy. Dokonując wyboru testowałem kilka konkurencyjnych marek oferujących przynajmniej 6 miejsc. Jedynie dacia lodgy była bardziej korzystna cenowo, jednak samochód ten to zupełnie inna liga,komfort prowadzenia, zachowanie na drodze nieporównywalnie gorsze. Inne 7 osobowe kompakty porównywalne jakościowo za to znacznie droższe. Szkoda tylko że GM zdecydował się zakończyć sprzedaż chevroletów w Europie. Orlando oferował dobra jakość po bardzo atrakcyjnej cenie co było istotne zwłaszcza dla niezbyt zamożnego polskiego klienta.
Mirek
16 listopad 2013
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
benzynowy, 1796/141KM
5.00
Super auto

Warto kupic przestronne i bardzo dobre dla 4 osobowej rodziny
MartY
14 październik 2013
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
benzynowy, 1796/141KM
4.50
Za takie pieniądze taki samochód!

Orlando to samochód zaprojektowany do komfortowego przewożenia 4-5 osobowej rodziny i tę funkcję spełnia idealnie. Bagażnik bardziej niż wystarczający. Silnik benzynowy 1.8 daje radę, choć oczywiście nie zapewnia rajdowych osiągów. Niestety trochę dużo pali, ale przy tej masie czego się spodziewać. Za to zarówno w mieście jak i na autostradzie pracuje znakomicie. Podróżowanie tym samochodem to przyjemność zarówno dla kierowcy, jak i dla pasażerów. No i możliwość przewiezienia dodatkowych 2 osób w całkiem wygodnych fotelach 3go rzędu to też opcja nie do przecenienia. Porównywałem te fotele z Toyotą Verso i siedzenia z Toyoty odpadają w przedbiegach w porównaniu z Orlando. Z doświadczenia wiem, że nawet przejechanie ok. 100 km w tych fotelach nie stanowi problemu, o ile tylko nie trzeba trzymać bagażu na kolanach. Jeżeli szukasz niedrogiego, solidnego i ładnego samochodu dla rodziny, to warto sprawdzić Orlando.
Wojtek
13 październik 2013
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
benzynowy, 1796/141KM
5.00
Auto dobrej jakości

Bardzo wygodne auto rodzinne
1   2   3   ...   6   Następna strona