Oceny samochodów: nissan

Oceny samochodów marki nissan. Kierowcy oceniają samochody nissan wg najważniejszych kryteriów. Kto bowiem może lepiej ocenić samochód jeśli nie kierowca użytkujący go na codzień? Zamierzasz kupić samochód marki nissan - sprawdź opinie na jego temat! Jeśli posiadasz samochód tej marki - oceń go!

ocena łączna / liczba ocen

4.48
1074
czy warto kupić samochód tej marki?

TAK 91%
NIE 9%
Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
4.60
Silnik
Oceny silnik
4.55
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
4.38
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
4.39
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - gaz
Zużycie paliwa - olej napędowy
Zużycie paliwa - benzyna
średnie po mieście [l/100km]:
11.2
8.9
8.8
średnie w trasie [l/100km]:
9.0
7.3
7.0

Zobacz oceny dla modeli samochodów marki nissan:

Wybierz model marki nissan aby zobaczyć szczegółowe oceny kierowców. W dalszych krokach będziesz mógł wybrać wersję nadwozia modelu, generację, rodzaj i pojemność silnika, rok produkcji oraz wersję samochodu.

filtruj:

nissan 100 NX

liczba ocen samochodu 12
4.77

nissan 200 SX

liczba ocen samochodu 6
4.67

nissan 350

liczba ocen samochodu 6
4.62

nissan Almera

liczba ocen samochodu 159
4.54

nissan Altima

liczba ocen samochodu 5
4.90

nissan Atleon

liczba ocen samochodu 1
3.50

nissan Bluebird

liczba ocen samochodu 3
5.00

nissan Cabstar

liczba ocen samochodu 8
4.06

nissan Cube

liczba ocen samochodu 3
4.92

nissan GT-R

liczba ocen samochodu 4
4.75

nissan Interstar

liczba ocen samochodu 4
4.19

nissan Juke

liczba ocen samochodu 41
4.63

nissan Kubistar

liczba ocen samochodu 1
3.75

nissan Maxima

liczba ocen samochodu 8
4.75

nissan Micra

liczba ocen samochodu 59
4.47

nissan Murano

liczba ocen samochodu 21
4.55

nissan Navara

liczba ocen samochodu 52
3.95

nissan Note

liczba ocen samochodu 65
4.55

nissan NV200

liczba ocen samochodu 3
4.92

nissan Pathfinder

liczba ocen samochodu 13
4.19

nissan Patrol

liczba ocen samochodu 23
4.48

nissan Pick Up

liczba ocen samochodu 2
4.50

nissan Prairie

liczba ocen samochodu 10
4.55

nissan Primera

liczba ocen samochodu 221
4.60

nissan Pulsar

liczba ocen samochodu 3
4.83

nissan Qashqai

liczba ocen samochodu 154
4.30

nissan Quest

liczba ocen samochodu 2
5.00

nissan Sentra

liczba ocen samochodu 1
4.25

nissan Serena

liczba ocen samochodu 11
4.32

nissan Sunny

liczba ocen samochodu 64
4.50

nissan Terrano

liczba ocen samochodu 19
4.57

nissan Tiida

liczba ocen samochodu 47
4.52

nissan Trade

liczba ocen samochodu 2
3.62

nissan Vanette

liczba ocen samochodu 4
3.75

nissan X-Trail

liczba ocen samochodu 38
4.54


Wybrane opinie

4.00
Rafał Zahorski ze Szczecina 16 styczeń 2012 nissan Pathfinder, SUV 2010-2014, diesel, 2488/190KM
Do zakupu i odbioru auta doszło w piątek wieczorem dnia 09.12. Autem jeździłem mało, bo jedynie w poniedziałek pojechałem nim do pracy i we wtorek wyruszyłem w trasę do Niemiec a potem do Belgii. Wcześniej miałem już praktycznie załatwionego Subaru Outback bo wcześniej jeździłem dwoma Subaru Forester. Nissan wygrał cenowo - Pathfinder było o ponad 40 tyś tańszy od Outbacka. Początek trasy świetny. Pathfinder pomimo tego, że był nowy i nie rozjeżdżony dawał sobie świetnie radę i bez problemu osiągał czasami prędkość 180 km/h. Mówię czasami bo wiem, że auto na tzw dotarciu trzeba traktować delikatnie i nie szaleć. Jadąc do Niemiec i Belgii robię zwykle około 3000 km i uznałem, że wyjazd nowym autem w trasę to świetna okazja właściwego dotarcie silnika i nowego auta. No i dochodzimy do sedna - czyli co to znaczy nowe auto, radość z nowego auta marki Nissan i docieranie. Po przejechaniu około 400 km i pierwszym tankowaniu w Niemczech otworzyłem tylną klapę. I już jej nie zamknąłem. Zamykała się tylko na jeden ząbek ale nie do końca. Próbowałem wiele razy. 20, 30, 40? Nie było szans jej zamknąć. Mało tego nie mogłem zamknąć auta bo po wciśnięciu na kluczyku przycisku zamykania zamka centralnego auto się nie zamykało i po chwili dobiegały tylko 3 krótkie dźwięki błędu zamka centralnego. Zostawiłem otwarte auto i poszedłem zapłacić. Po powrocie niespodzianek było więcej. Okazało się, że dalsza jazda będzie wyglądać równie "fajnie". Lampki w przedziale kierowcy i bagażowym dało się wyłączyć ale podświetlanie przestrzeni nóg u kierowcy i pasażera nie. Również paliły mi się lampki pod lusterkami podświetlające boki auta. Czyli jechałem po ciemku autem ze światłami na zewnątrz i w nogach. Na zewnątrz ciemno a w środku jasno - komfort jazdy żaden. Ponadto klapa latała i stukała całą drogę bo była "zapięta tylko na jeden ząbek w zamku". Auto po przejeżdża do Niemiec stało całą nos otwarte na hotelowym zamkniętym parkingu - zapłaciłem ekstra by otwarty samochód nie stał pod hotelem. Rano gdy auto było zimne udało mi się w końcu zamknąć klapę - potem już tylko ładowałem bagaż i rozładowywałem jedynie przez uchylne tylne okno. Powyższe może się zdarzyć - wiem zamek się przesunie itd itp - to da się przeżyć. Jako druga rzecz aż mała wystąpiła usterka automatycznego ściemniania się lusterka wstecznego - dioda nie paliła się na zielono i ściemnianie nie działało - od samego początku. Ktoś powie takie małe dwa drobiazgi. Teraz deser. Ale po dojechaniu do Belgi rozpoczęły się opady śniegu. Jechałem z siedziby firmy do hotelu z ludźmi z firmy w aucie w piątek 16.12.2011. Dystans nie był duży bo to raptem 5 km. Jadąc na autostradzie miałem włączony tryb auto. Śniegu napadało już sporo. Gdy zaczęło być ślisko 4x4 zaczęło się załączać. I zaczęły się dziwne objawy. Auto dostawało jakiś dziwnych wibracji i dziwne dźwięki zaczęły dobiegać z podwozia. Pomyślałem że to awaria ESP - wyłączyłem ESP ale objawy się nie zmieniły. Pomyślałem że to może awaria w przełączaniu trybu 2x na 4x4 i dlatego przekręciłem pokrętło wyboru trybu jazdy na 4 x 4 - i tu uwaga - nie wcisnąłem pokrętła i nie przestawiłem na jadącym aucie do końca - co sugerowano mi w serwisie. Ja jedynie dałem "oczko w prawo" z auto na 4 x 4. Ostatniego skrajnego położenia nigdy w tym aucie nie używałem. Po przedstawieniu z auto na 4 x 4 auto zaczęło wariować. Hałas, smród palonej gumy, palonego plastiku i wszechobecny charakterystyczny smród oleju przekładniowego (jestem hobbystycznie mechanikiem - restauruje sam 12 cylindrowego Daimlera z 1986 roku i znam się nieco na tym co w aucie się kręci i na czym). Ponadto czułem przypaloną tarczę sprzęgła. Auto zaczęło tańczyć wibrować i głośnio jechać. Uczucie było takie jakby raz jedna a raz druga strona zaczęła hamować. ABS? Nagle hałas ustał. Nic już się nie dało przełączyć na pokrętle. Na każdym położeniu prędkość max była 90 km/h. Nie było szans jechać szybciej. Na szczęście już dojeżdżałem do hotelu i postanowiłem wolno dojechać na parking hotelowy. W aucie miałem jeszcze 4 osoby. Wszyscy najedliśmy się strachu. Jazda na autostradzie wieczorem po ciemku niesprawnym autem przy opadach śniegu nie jest bowiem bezpieczna. Nie było tam nawet pobocza by stanąć. Po wyjściu z auta smród oleju przekładniowego był wszechobecny. Rano gdy auto było zimne też. Do Nissan Assistance sprawa została zgłoszona w piątek 16.12.2011 po 23:00. Dzwoniliśmy z hotelu z trzech telefonów prawie godzinę by porozmawiać z Nissan Assistance. Siedzieliśmy przy szklance piwa - ale gdyby to było na drodze przy rozkraczonym aucie to już by to nie było takie wesołe. Po dodzwonieniu się wszystko zostało podane łącznie z danymi auta, adresem telefonami itd itp. Holowanie miało się rozpocząć na drugi dzień o 9:00 rano. Już przed siódmą miałem telefon z Nissan Assistance bo gdzieś zapodzieli adres. Ale autopomoc przyjechała o 9:00 punktualnie i rozpoczęliśmy rajd po Belgijskich serwisach które były pozamykana i w tylko jednym powiedziano mi prosto i u nich i w całej Belgii nie było szans by ktoś nawet rzucił okiem na samochód przed upływem 15 dni. Jak powiedział mi jedyny czynny w sobotę Serwis Nissana mieli całe parkingi zawalone zepsutymi Nissanami. Auto zostało odholowane na centralny parking Assistance w Liege i tam zostało pozostawione z papierami i kluczykami. Straciłem pół dnia - zamiast jechać do Polski użerałem się z serwisami, assitance itd itp. Dlaczego? Dzwoniłem do Nissan Assistance mówiąc co mi przekazali w serwisie. Niestety nikt nie chciał mi uwierzyć. Powiedziano mi że i tak w poniedziałek ponownie zawiozą samochód do najbliższego serivice Nissana. W poniedziałek dostałem informację z Assistance że auto będzie w serwisie o 17:00 i żebym się samemu potem kontaktował z serwisem i sobie załatwiał odbiór samochodu. I co potem na własny koszt po naprawie jechał do Belgii? Ja znam per fect Angielski ale francuskiego nie znam a w serwisach dookoła Liege mówią tylko po francusku. Po awanturze i ingerencji Polmotoru ze Szczecina działającego przez biuro Nissan Assistance w Budapeszcie nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Nissan Assistance wziął się do pracy i zaczęli sami wszystko załatwiać. Okazało się, że miałem rację (?) i że faktycznie naprawa auta w Belgi to wieki. Stąd zgodnie z warunkami Nissan Assistance (max 3 dni na naprawę) auto przyholowano do Polmotoru w Szczecinie. Tam mechanicy z niedowierzaniem odkryli, że dosłownie rozsypał się cały przedni most samochodu. Potwierdzono mi, że to pierwszy tego typu przypadek w modelu Pathfinder (?). Proszę odnotować że z Belgi wróciłem innym autem służbowym naszej firmy wraz z innymi pracownikami. Nie naciągałem Nissan Assistance na auto zastępcze. Ba nawet gdybym chciał to dawali mi auto na trzy dni i potem musiałem je zwrócić - uwaga nie w Polsce a w Belgii. To po co miałem brać? Teraz siedzę w domu bez auta. Mam zastępczego Nissana Quashai. Wiem, że service Polmotoru czeka na cały nowy przedni most. Kiedy będzie? Któż to wie. Tydzień? Dwa? Trzy? a może 5 tygodni? Wiem że Polmotor zamówił ten moduł jako priorytetowy i to nie jest ich wina. Oni robią co mogą i chwała im za to. Teraz kilka kwestii: 1. Infolinia Nissana działa tak że nie można z nikim porozmawiać. Prawie tydzień robiłem drakę w Nissan Polska by ktoś do mnie zadzwonił. Totalna ignorancja. 2. Jak to możliwe, że fabrykę opuszcza auto KOMPLETNIE nie przetestowane i dopiero użytkownik jako pierwszy dokonuje na swoim żywym organizmie testu rozsypującego się przedniego mostu od pierwszego w życiu pojazdu załączenia 4 x 4? Przecież gdyby ktokolwiek włączył na testach w Hiszpanii 4x4 to by już tam się ten napęd rozsypał i było by po sprawie? Dlaczego auto wyjeżdża z niesprawną tylną klapą bagażnika z fabryki? O automatycznym ściemnianiu lusterka zapomnijmy. 3. Dlaczego w takiej sytuacji nikt z Nissana nie zadzwonił do mnie i nawet się nie zapytał czy w czymś Panu pomóc. Przecież MOGŁEM SIĘ ZABIĆ na autostradzie i ZGINĄĆ WRAZ Z 4 PASAŻERAMI przez rozjechanie przez pędzące tiry i inne auta? Czy ktoś z was wie co się dzieje kiedy olej leje się na katalizator czy też na kolektor wylotowy z silnika? Zapala się, a jek się zapala to auto ulega spaleniu. Dobrze że jechałem a nie przystanąłem. 4. Skoro sytuacja była aż tak nietypowa - to ja nie widzę nietypowego działania Nissan Poland. 5. Skoro jest aż tak wiele bubli w tym aucie i to zasadniczych mających wpływ na bezpieczeństwo to ja naprawdę nie chcę tego pechowego samochodu bo to pewnie nie jest koniec w samochodzie montowanym w piątek czy przed świętami. Tym konkretnym egzemplarzem nie zamierzam już jeździć bo będzie w nim leciało już wszystko - zaraz poleci sprzęgło, może inne elementy podwozia - bo kto wie co tak naprawdę zostało nadwyrężone w trakcie mielenia napędu. 6. Jeżdżę rocznie 50-80 tyś km. Jeżdżę po Polsce ale i do Belgii, Niemiec, Włoch, Czech na Słowację. Ja muszę mieć samochód niezawodny. Nie kupiłem auta za 35 tyś a auto w klasie "nieco" wyższej od którego powinienem się spodziewać choćby bezpiecznej jazdy a nie zmielenia przy pierwszym załączeniu całego przedniego mostu. Nie mogę mieć samochodu co będzie mi się psuł już w początkowym okresie eksploatacji. 7. Czy zdajecie sobie sprawę, że mój Nissan Pathfinder ma w tej chwili większy przebieg na różnych lawetach jak na własnych kołach? Mam auto grubo ponad miesiąc a ja przejechałem jedynie jeden zbiornik paliwa. Dałem Nissan Polska propozycję by wymienić mój model na inny stojący w salonie. Niestety dostałem odmowę. Mało tego dowiedziałem się na piśmie, że Nissan Polska nie ma obowiązku zapewnienia mi auta zastępczego na czas naprawy. Że to dobra wola dealera. Teraz najlepsze - od Pani Agnieszki z Nissan Poland dowiedziałem się że w paierach w Nissan Polska ktoś wpisał że jechałem w czasie przełączania trybu 160 km/h. Sprtawdzałem nikt w Polmotorze takich głupot nie powiedziwł ani nie napisał bo Nissan Polska. To było tak dla jaj. Ale doznałem łaski że mi jednak auto na "gwarancji" naprawią gratis. Co do klapy to się "okazało" że sięuszczelka powinęła. Ja sprawdzałem kilka razy z latarką: zamek, zatrzask i bolec oraz całyu spód auta i boki ale nic klapy nie blokowało. Wszystko było ok a mimo to klapa się nie domykała. Uwaga - klapa pa grubo ponad metr wysokości a uszczelka ma kilak milimetrów jak się ją faktycznie powinie. Jak to miło robić z klienta idiotę i mówić że się uszczelak podwinęła. Co do automatycznego ściemniania to się okazało że błędy są w instrukcji a dioda pod lusteriem nie ma się jednak palić. A ściemnianie. Ściemnianie to jest ale w Nissan Polska. Cała ta sprawa jest w najwyższym stopniu skandaliczna dla marki Nissan. Nie mogę polecić aut producenta który nie uznaje rękojmi, nie uznaje swoich bubli i zostawia klienta na lodzie. Finał? Sprawa trafiła do naszej kancelarii prawnej. Nasz radca uśmiechnął się tylko i kieruje obecnie sprawę do sądu. Teraz mam legalne prawo odstąpienia od umowy. Po walce odbiorę pieniądze, dołożę i kupię Subaru Outback. A Nissana będę omijał już zawsze szerokim łukiem. Renault nie jest dobrym pomysłem.
4.25
akam 22 październik 2013 nissan Navara, PICK-UP 2010-2015, diesel, 2488/190KM
Krótko i na temat Czytałem Wasze wypowiedzi często negatywne o Navarze tknęło mnie, żeby coś napisać. Sam stałem nad przepaścią wyboru pickupa. Dwa lata jeżdżę Navarą może mało ale jednak. Napiszę bezstronnie, nie liczcie na małe ( w końcu to nie waga piórkowa ) - spalanie bez jazdy z ?emocjami? w mieście komputerze pokazuje 10-11 l na autostradzie jak nastawisz na 100km/h 7,5 l włączona klimą zwiększa się spalanie o 0,1-0,2 l - zimą warto wozić coś na pace dupa potrafi pojechać do przodu :] ( wiadomo cały ciężar ? silnik z przodu) - bezpieczeństwo uważam, że duże (mimo zimowych zabaw) dlaczego stałem na czerwony świetle jakiś synek zaspał za kierownicą glofa 2 i wpakował mi się w zdeżak tylni ? golf wgnieciony cału silnik auto na złom navara w salonie nissana stwierdzone wyłącznie wgniecenie częściowe TYLKO zderzaka :] - nagłośnienie standardowe bez fajerwerków ( nie przepadam za bum bum?) - lakier totalne dno rysuje się strasznie szybko warstwa wierzchnia bezbarwna - korozja na wydechu prawda potwierdzam, - auto bez awaryjne ? leje i jadę :] nic się nie psuje ( chyba zasada jak dbasz tam masz, albo jak potrafisz dobrze jeździć to jeździsz jeśli mnie rozumiecie co mam na myśli - nie będę się rozwijał) - widoczność pozytywna na drodze, - silnik bardzo miły dźwięk wydaje przy wolnym ruszaniu z pierwszego biegu :] ( idzie zwrócić na siebie uwagę ) - oprawa foteli słaba Czemu NAVARA? - Amarok odpada 2.0 l silnik porażka przy tej wadze i coś mam jeszcze na pace wozić? skrzypiące plastiki po 100 km/h? i problem z serwisem? chyba że się coś zmieniło od 2 lat, - Ford ?silnik i ten kiepskawy kosmiczny środek o co chodzi? - ISUZU nowy hm? tu bym się zastanowił całkiem ładnie się prezentuje nie wiem jak osiągi? czemu navara za wieloletnią sprawdzoną ?obecność? na rynku, mojego modelu poprawionego na 190 KM w ostatnim wydaniu, wygląd, osiągi, i to ?COŚ? Co mnie denerwuje : - lakier i marne obicie foteli. Czy bym kupił z ta świadomością ? TAK :] Co bym dorobił usprawnił: - zabudowa paki ale nie na TRUMNOWÓZ tylko na połówkę zabudowy, - obicie skórką, - nagłośnienie bez głośnika ?bum bum? :] Auto POLECAM 8,5/10
5.00
Tptptp 15 luty 2010 nissan Qashqai, SUV 2007-2010, diesel, 1461/106KM
Jak czytam negatywne opinie o tym samochodzie to smiech mnie ogarnia i wiem, ze pisza je kierowcy totalne p...y, k.....i niepotrafiacy wybrac dilera i serwisu albo zawistna konkurencja. To moj 10 samochod, uzywany w firmie, golfy IV variant, skody octawia II i I, renaulty 19 i megan, seaty - nie dorownuja odpadaja na dzien dobry i sam sie dziwie , ze takimi gownami jezdzilem, forda i fiata nie wymieniam bo wstyd sie przyznac, mercedesa i audi nie znam Moj samochod dostaje mocno w kosc ok 40000 tys rocznie, polowa po polnych kaszubskich drogach, polowa przebiegu to trasy do 3km, druga polowa to trasy powyzej 700km i jest OK !!!, zreszta sprawcie ilosc sprzedanych tych aut i porownania awaryjnosci dekry. Jesli chodzi o trojmiasto: sprzedaz i serwis Kaszubowski w Gdyni ok - polecam, w Gdansku sprzedawca woli jakas dupe zabawiac i to brzydka niz klienta, ktory wydaje 100tys gotowka, po 20 min pojechałem do Gdyni efekt juz paru znajomych kupiło tam auto, serwisu Kaszubowki w Gdańsku nie znam nie moge wydac opini, Serwis Nissana w Gdańsku na Kartuskiej omijajcie z daleka - nie ma tam dobrych mechanikow a kilka razy tam podchodzilem z roznymi autami, wiecej nie bede mimo, ze mam blisko ("Panie z palaca sie kontrolka oleju mozna jezdzic" -autentycne). Wady typowe: tzn tylne zawieszenie - dokladnie gumowe tuleje tylnych amortyzatorow obecnie poprawione przez producenta, przez serwis usuniete od reki przy 60000tys, wytarta przelotka pasa bezpieczenstwa w slupku wymieniona od reki bez jakichkolwiek uwag. Wszystke te typowe usterki (2-3 - ludzie narzekaja na spryskiwacze - JA nie potwierdzam) sa wymienione i opisane na forach- przed zakupem polecam czytanie, zreszta nie tylko przed zakupem. Co mnie wkurza w tym samochodzie: -gromadzace sie bloto pomidzy przednim dolnym naroznikiem drzwi a progiem - skandal!, -brak relingow na dachu - skandal!, -brak silownika przy masce (maske podnosza rowniez kobiety), -przydałby sie wiekszy bagaznik - dlaczego nie ma nissana Q+2 bez dodatkowych foteliczkow w bagazniku jako opcji - jak je sam wymontuje to mam kolejne g.w garazu i nierowne dno bagaznika. Niech Nissan o tym pomysli - to nie boli. Naprawde Qashqaia polecam kazdemu, moj nastepny tez bedzie nissan Q, albo jesli beda pieniadze to mazda cx7.

Pozostałe opinie

Ocenia:
Samochód:
Ocena:
Komentarz:
Emila M
10 styczeń 2017
nissan Tiida, SEDAN
2007-2009,
diesel, 1461/105KM
4.75
Warto

Jestem bardzo zadowolona z tego samochodu, mam go od 3 lat. Auto bez awaryjne, w miarę ciche.
Posiadacz
9 styczeń 2017
nissan Pulsar, HATCHBACK
2014-,
benzynowy, 1197/115KM
4.75
Polecam!

To było małżeństwo z rozsądku - bez zachwytów, wydawało mi się, że to będzie dobra partia na spokojną przyszłość. I miałem rację. O ile początkowo zauważałem wyłącznie walory użytkowe Pulsara, po roku "pożycia" zaczynam czuć do niego dużą sympatię. Z przyjemnością stwierdzam, że mam koło siebie przyjaciela i to dla mnie jest najistotniejsze - jest przewidywalny, wygodny, bezpieczny, niedrogi w utrzymaniu i po 16 kkm - bezawaryjny. Miałem sporo samochodów, wszystkie niemieckie, nowe i dobrej klasy. Na tym tle Pulsar jest baaaardzo przyzwoity i czuję, że zwyczajnie go polubię :) Niezdecydowanym polecam!
lukas
25 sierpień 2016
nissan GT-R, COUPE
2008-,
benzynowy, 3799/485KM
4.75
Nissan GTR

Nie ma moim zdaniem lepszego sportowego auta !
Evgeny
15 lipiec 2016
nissan Primera, KOMBI
2002-2005,
diesel, 1870/120KM
4.50
Dobre auto w takiej cenie!

Niska cena rynkowa sprawia, ze ten samochod naprawde jest godny uwagi ze wzgledu na jego liczne zalety. Pamietamy tez, ze jak sie dba tak sie ma, wiec usterkowosc samochodow uzywanych to jest przede wszystkim odpowiedzialnosc wlasciciela (obecnego czy poprzedniego)i dopiero w drugiej kolejnosci to jakosc wykonania czesci oryginalnych czy zamiennych.
MM
9 marzec 2016
nissan Tiida, HATCHBACK
2007-2009,
diesel, 1461/105KM
5.00
Polecam, naprawdę warto.

Auto warte poleenia dla kogos kto ceni sobie komfort.
Damian
28 luty 2016
nissan Juke, HATCHBACK
2010-,
benzynowy, 1598/117KM
4.50
Niezawodny

Brak jakichkolwiek problemów z samochodem jest jego największą zaletą. Jeździłem już 4 samochodami , które miałem od nowości i tylko JUK nie zaskakiwał żadnymi awariami. Konkurencji zdarzały się wpadki małe i duże. Mimo moich obaw Juke doskonale spisał się na długiej trasie (ok. 3tys. km objazdówki po Europie). Było wygodnie i komfortowo. Mimo rzadkich postojów plecy i nogi pozostały bez szwanku :) Zdecydowanie polecam
olsztyniak
18 luty 2016
nissan Cabstar, RAMA
35.15 Euro 4 2007-,
diesel, 2953/150KM
4.50
cabstar 3.0d 2008 plandeka

Auto ma wady i zalety. Każdy ma inne priorytety. W moim przypadku godzę się ze sporym zużyciem paliwa przy dość wonnym 6biegu na rzecz dużej ładowności rzeczywistej. Raz przewoziłem 4t na dystansie 1tys km. auto zdało egzamin. Konkurencja w postaci Master nie ma szans
Mirek G.
13 styczeń 2016
nissan Primera, KOMBI
1999-2002,
benzynowy, 1998/140KM
5.00
warto kupić

Wygodne , pojemne , niezawodne i dobrze wyposażone auto za stosunkowo nieduże pieniądze , ale dotyczy to aut do roku 2002 do P11 LIFT produkowanych jeszcze w Japonii. Późniejsze modele od P12 wyglądają ładniej , ale z niezawodnością różnie.
DG
12 styczeń 2016
nissan Pulsar, HATCHBACK
2014-,
benzynowy, 1197/115KM
5.00
Zdycydowanie polecam

Bardzo fajny, solidny samochód, który pomimo kilku wad naprawdę da się lubić. Przestronne wnętrze, komfortowe zawieszenie, mało palący silnik, który mógłby być nieco mocniejszy w trasie sprawia, że nie powinno się żałować zakupu. Jest bezpieczny. Nie wzbudza głębokich emocji, ale odwdzięcza się przyjemnym prowadzeniem i niezawodnością.
mim
6 grudzień 2015
nissan X-Trail, SUV
2007-2010,
diesel, 1995/173KM
4.50
warty polecenia

nie kupię nowego modelu (2015) ale tym mimo 300 000 jeszcze pojeżdżę i może zdecyduje się na kolejnego używanego II generacji
1   2   3   ...   108   Następna strona