Oceny samochodów: Chevrolet

Oceny samochodów marki Chevrolet. Kierowcy oceniają samochody Chevrolet wg najważniejszych kryteriów. Kto bowiem może lepiej ocenić samochód jeśli nie kierowca użytkujący go na codzień? Zamierzasz kupić samochód marki Chevrolet - sprawdź opinie na jego temat! Jeśli posiadasz samochód tej marki - oceń go!

ocena łączna / liczba ocen

4.42
499
czy warto kupić samochód tej marki?

TAK 88%
NIE 12%
Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
4.59
Silnik
Oceny silnik
4.25
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
4.48
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
4.35
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - gaz
Zużycie paliwa - olej napędowy
Zużycie paliwa - benzyna
średnie po mieście [l/100km]:
12.3
9.0
9.2
średnie w trasie [l/100km]:
9.6
7.1
7.0

Zobacz oceny dla modeli samochodów marki Chevrolet:

Wybierz model marki Chevrolet aby zobaczyć szczegółowe oceny kierowców. W dalszych krokach będziesz mógł wybrać wersję nadwozia modelu, generację, rodzaj i pojemność silnika, rok produkcji oraz wersję samochodu.

filtruj:

Chevrolet Aveo

liczba ocen samochodu 124
4.28

Chevrolet Blazer

liczba ocen samochodu 13
4.21

Chevrolet Caprice

liczba ocen samochodu 1
4.75

Chevrolet Captiva

liczba ocen samochodu 46
4.36

Chevrolet Celebrity

liczba ocen samochodu 1
5.00

Chevrolet Corvette

liczba ocen samochodu 1
5.00

Chevrolet Cruze

liczba ocen samochodu 114
4.52

Chevrolet Epica

liczba ocen samochodu 32
4.18

Chevrolet Evanda

liczba ocen samochodu 16
4.47

Chevrolet HHR

liczba ocen samochodu 2
4.88

Chevrolet Lacetti

liczba ocen samochodu 58
4.48

Chevrolet Lumina

liczba ocen samochodu 4
4.50

Chevrolet Orlando

liczba ocen samochodu 58
4.70

Chevrolet Rezzo

liczba ocen samochodu 4
4.69

Chevrolet Spark

liczba ocen samochodu 21
4.06

Chevrolet Suburban

liczba ocen samochodu 1
4.50

Chevrolet TrailBlazer

liczba ocen samochodu 3
4.75


Wybrane opinie

4.00
Max 11 sierpień 2017 Chevrolet Orlando, VAN 2011-, benzynowy, 1796/141KM
Po 4 latach eksploatacji Orlando postanowiłem podzielić się swoimi uwagami. Generalnie samochód spełnia moje oczekiwania. Wybrałem wersję LT z silnikiem 1,8 i "fabryczną" (montowaną przez dealerów) instalacją gazową.O wyborze zdecydowały bardzo pozytywne opinie o silniku 1,8 Ecotec - bardzo popularnym, montowanym w kilku modelach samochodów, może niezbyt nowoczesnym, ale to właśnie dzisiaj staje się zaletą, ze względu na coraz większą awaryjność "downsizingowanych", nowoczesnych silników.Po 4 latach mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że Orlando w tej wersji (wiem, ze modele z silnikiem Diesla oraz te z automatycznymi skrzyniami biegów są znacznie częściej trapione różnymi usterkami)jest trwałym i niezawodnym pojazdem. Spotkałem niedawno kierowcę taksówki (identyczne Orlando), który deklarował, że przejechał tym autem już prawie 300 000 km, wymieniając zużywające się elementy (klocki, filtry, oleje, płyny)i wykonując regularne przeglądy co 15 000 km. Jego autko również było bezawaryjne.Do Orlando przesiadłem się z VW Passata, który może oferował więcej gadżetów i wygodniejsze fotele, ale wymagał pełnego ubezpieczenia Assistance, z którego trzeba było czesto korzystać. Koszmar! Do Orlando wsiadam bez obawy, niezależnie czy danego dnia chcę przejechać kilka czy ponad 1000 km. Kupno tego auta należy zdecydowanie odradzić kierowcom o "sportowym zacięciu". Przy stosunkowo dużej masie własnej silnik nie zapewnia zbyt dynamicznych przyspieszeń i pożera dość spore ilości paliwa. Na szczęście bezawaryjna, dobrze zestrojona sekwencyjna instalacja gazowa BRC dobrze współpracuje i zapewnia najniższe z możliwych koszty eksploatacji. Nie dostrzegam żadnej różnicy w jeździe tym samochodem na benzynie i na gazie. Czasami nawet odnoszę wrażenie, że podczas jazdy na LPG samochód jest nieco bardziej dynamiczny. Eksploatacja i koszty: Paliwo - jak pisałem powyżej, przy obecnych cenach gazu na poziomie poniżej 2 zł/l koszt przejechania 1 km w mieście to ok. 20 - 24 gr, na trasie przy spokojnej jeździe - 16 - 18 gr. Przy tych gabarytach auto to dobry wynik. Przeglądy - koszt "małego przeglądu" po każdych 15000 km to ok. 700 - 800 zł w ASO. Duży przegląd (po każdych 60000 km to ok. 1100 - 1300 zł w ASO. Silnik - jak dotąd bezawaryjny,czasami przydało by się kilkanaście koników więcej, ale daje radę. Zużycie oleju pomiędzy przeglądami - niezauważalne, wycieków brak. Skrzynia biegów - trochę mało precyzyjna, czasem brakuje szóstego biegu, ale za to prostej konstrukcji, nie będzie generować wysokich kosztów w razie konieczności naprawy.Wycieków nie ma. Zawieszenie - twarde, mało precyzyjne i niekomfortowe.Ale znów coś za coś. Konstrukcja zawieszenia jest bardzo prosta - klasyczny Mc Pherson z przodu i belka skrętna z tyłu czyli koszty ewentualnej wymiany podzespołów nie będą wysokie. Orlando nie jest Citroenem, a przypomina tego drugiego tylko przy pełnym obciążeniu - 7 osób. Zawieszenie jednak mogło zostać zestrojone z mniejszą twardością. Wyposażenie - wybrałem wersję LT, a więc taką ze środka oferty. Zrobiłem to celowo, gdyż dodatkowe gadżety, oferowane w wyższych wersjach, niekoniecznie znacząco podnoszą komfort jazdy. Z ważniejszych elementów wyposażenia w tej wersji mam: komputer pokładowy, elektryczne szyby przód tył i lusterka, czujniki cofania z tyłu (w tym aucie niezbędne)klimatyzację manualną, radio z odtwarzaczem CD i wejściem AUX, tempomat, skórzaną - multimedialną kierownicę z regulacją, ABS, ESP, obydwa przednie fotele z regulacją w 3 płaszczyznach, fotel kierowcy z podłokietnikiem. Do pełni szczęścia brakuje nawigacji z dużym ekranem, ale w tym samochodzie jest ona zaprojektowana w dziwny sposób - duży wyświetlacz nie daje się oddzielnie przyciemniać i oślepia kierowcę w czasie jazdy nocą, a sama nawigacja wykorzystuje mapy na płytach CD czyli albo nawigujemy, albo słuchamy muzyki z płyt.Poza tym korzysta z nietypowych, fabrycznych map co wiąże się z koniecznością ich częstej, odpłatnej aktualizacji. Brakuje również zestawu głośnomówiącego do telefonu Bluetooth, ale dokupiłem taki zestaw za kilkadziesiąt złotych. Oświetlenie - wbrew niektórym opiniom swiatła Orlando są znakomite. Mijania zapewniają doskonała widoczność na odległość do 50 m., a drogowe to już pełen komfort. Po przełączeniu przed pojazdem robi się po prostu jasno na odległość do 200 m. Ze wszystkich samochodów, którymi dotychczas jeździłem ten ma jedne z lepszych świateł.Światła tylne są zdublowane, co podnosi ich widoczność. Jedyną wadą oświetlenia jest brak świateł do jazdy dziennej we wszystkich wersjach. Funkcja ta występuje, ale po przekręceniu kluczyka powoduje automatyczne załączenie świateł mijania i nie da się tego legalnie zmienić - kwestia przeprogramowania komputera i dołożenia świateł LED powoduje utratę zgodności z homologacją pojazdu. Tak więc trzeba liczyć się z częstą wymianą żarówek, a w przyszłości pewnie z wymianą matowiejących odbłyśników przednich reflektorów. Komfort i bezpieczeństwo - O fotelach już pisałem - komfortowe choć nieco twarde. Komfort jazdy w drugim rzędzie jest również wysoki - zapewnia go trójstopniowa regulacja kąta odchylenia oparć. W trzecim rzędzie o komforcie mówić już nie można, choć fotele są prawie pełnowymiarowe, wyposażone w zagłówki, a wsiadanie i wysiadania nie nastręcza problemów dzięki sprytnemu systemowi przesuwania i składania fotela w drugim rzędzie.Wykończenie jest estetyczne, łącznie z wstawkami drewnopodobnymi. Plastiki nie trzeszczą, może poza plastikową obudową środkowego wyświetlacza, która raz po raz wydaje z siebie męczące dźwięki. Ogromną zaletą Orlando są duże lusterka zewnętrzne, odsunięte dość daleko od linii nadwozia, zapewniające doskonałą widoczność. W zasadzie mozna z nich korzystać nawet ciągnąc przyczepę bagażową czy mniejszą przyczepę kempingową. Trzeba mieć jednak świadomość szerokości auta z lusterkami. Moje noszą ślady drobnych otarć, powstałych w trakcie wjeżdżania w wąskie miejsca.Poza standardowym wyposażeniem w kilka poduszek powietrznych i pirotechniczne napinacze pasów, samochód daje poczucie bezpieczeństwa. Masywna, sztywna konstrukcja kryje wiele wzmocnień zarówno w strefach zgniotu, jak i powierzchniach bocznych. To auto, w razie niespodziewanego, bliskiego spotkania z innym (nikomu nie życzę), daje większe szanse wyjścia cało z opresji, niż większość samochodów osobowych, co potwierdza również 5 gwiazdek w teście LCAP. Usterki - przez pierwsze 60 000 km w zasadzie brak.Brak również jakichkolwiek awarii czy unieruchomień na drodze. Mój Orlando nie zna pojęcia "laweta" i niech tak pozostanie.Z "drobiazgów" wymieniono: - żarówkę reflektora przedniego - 4 x - linkę sterowania wodzikami skrzyni biegów (pojawiały się sporadycznie problemy z precyzyjnym wrzuceniem jedynki) - zespół pedałów (w zasadzie to taki kaprys właściciela, któremu przeszkadzał wyczuwalny luz poprzeczny pedału sprzęgła) To w zasadzie wszystkie usterki. Ponadto wymienione zostały wycieraczki przedniej szyby, a w najbliższym czasie czeka nas pierwsza wymiana klocków hamulcowych. Samochód toczy się na pierwszych, fabrycznych oponach Michelin, oczywiście wymienianych cyklicznie na zimowe.I jeszcze pojeździ na nich przynajmniej 1 kolejny sezon. Do tej pory nie zauważyłem żadnych śladów korozji czy odprysków lakieru. Po prostu jest OK. Podsumowując, Orlando to naprawdę dobry samochód rodzinny, dający duże możliwości zaadoptowania do różnych potrzeb transportowych (przewoziłem 7 dorosłych osób, długie, ponad 3 m. deski, spaliśmy w nim wygodnie w 2 dorosłe osoby, ciągnęliśmy przyczepę kempingową o DMC ponad 1000 kg (zużycie średnie z wakacji ok. 14l LPG/100 km. Paradoksalnie należy liczyć się z niewielką przestrzenią bagażową po złożeniu trzeciego rzędu siedzeń (nie ma możliwości ich całkowitego demontażu) i wysoką podłogą bagażnika. Po rozłożeniu tego rzędu bagażnika praktycznie nie ma - jest porównywalny z tym, co kiedyś oferował fiat 126p. Orlando z pewnością nie jest dobrym wyborem dla "rajdowców" i osób o wygórowanych oczekiwaniach odnośnie komfortu. Sprawdzi się jednak jako niezawodny, bezpieczny i tani samochód rodzinny oraz codzienny środek transportu dla kogoś, kto chce się przemieścić z punktu A do punktu B. Polecam szczególnie wersję 1,8 z LPG, można jeszcze nadal znaleźć na rynku wtórnym egzemplarze z niewielkim przebiegiem, które posłużą przez długie lata. I jeszcze jedna uwaga dla wszystkich, którzy chcieliby nabyć taki pojazd i założyć instalację gazową. W większości egzemplarzy z silnikami benzynowymi nie ma takiej możliwości. Gaz można założyć tylko do tych, które zostały wyposażone w zmodyfikowane silniki, przystosowane fabrycznie do LPG (są oznaczone symbolem KL 7). W przypadku wątpliwości sprawdzajcie przed kupnem w ASO (wystarczy podać numer VIN). Założenie gazu do silnika nieprzystosowanego skutkuje jego zniszczeniem po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów. Można to zrobić jedynie w połączeniu z wymianą głowicy silnika, a to czyni całą inwestycję całkowicie nieopłacalną. Pozdrawiam wszystkich obecnych i przyszłych użytkowników Orlando. MB
4.50
airto 2 kwiecień 2012 Chevrolet Orlando, VAN 2011-, benzynowy, 1796/141KM
Mam Orlando od 3 miesięcy. 1,8LT+ z LPG. Przejechałem 6.000 km. Zalety: wysoki komfort jazdy, cichy (do 130-140 km/h), świetna instalacja LPG firmy BRC zakładana w firmie Czakram - dziwna nazwa nota bene (przy alei Krakowskiej w Warszawie) niskie zużycie gazu (9-10,5 l)po pierwszych 2.000 km (wcześniej litr więcej), obszerne wnętrze, wybitna zwrotność, wspaniała sztywność nadwozia i znakomite trzymanie się drogi na zakrętach, oryginalny design (na zewnątrz) i oplopodobny design wewnątrz, sprawdzony od lat, choć unowocześniany regularnie oplowski silnik bez turbosprężarki, łagodnie włączające się do działania jednakże bardzo skuteczne systemy kontroli trakcji - sprawdzone zimą, niebywale elastyczny 5 bieg (spokojnie od 60 km/h), cena (zapłaciłem 71.000 z lakierem metallic, LPG, zimowymi oponami Pirelli i wykładziną bagażnika), made in Korea - wybitna jakość montażu (np. świetne spasowanie elementów wnętrza), większość elementów tożsamych (w tym cała elektronika)z Oplami Astrą 4 i Insignią, a więc łatwość serwisowania i znalezienia zamienników (po gwarancji) Wady: trochę stukające zawieszenie na bardzo dziurawych drogach lub polnych, umiarkowane przyspieszenie, brak 6 biegu (dość głośny powyżej 140 km/h), brak bluetootha (dla mnie bez znaczenia, bo używam słuchawki przewodowej), słaba widoczność do tyłu (na szczęście są czujniki parkowania), nawigacja fabrycznie tylko z mapami Polski i krajów bałtyckich - rozwiązanie na stronach forum opla insignii - p.t. navi 900, słabe oświetlenie wnętrza nocą, drobny bląd w oprogramowaniu, który powoduje czasami komunikat - pusty bak, natychmiast zatankuj (ustępuje samorzutnie po kilku minutach) - jest znany GM i korygowany przy przeglądzie wgraniem nowego oprogramowania. Na niemieckim forum Orlando, znaleziono już rozwiązania dla braku bluetootha i słabego oświetlenia (www.orlando-forum.de). Bezcenne: zachowanie innych kierowców (głupie to, ale niestety prawdziwe, co dostrzegam jeżdżąc tą samą trasą Seatem Cordobą małżonki)- widząc wielkość (a co za tym idzie myśląc pewnie o zamożności właściciela auta) większość ustępuje, nie spycha światłami z lewego pasa, wpuści z podporządkowanej itp. Tak, tak, głupota ludzka nie zna granic. Oryginalność - bardzo mało Orlando na ulicach. Podsumowanie: Znakomite auto za nieduże pieniądze (w stosunku do innych aut tej klasy, niestety nie do naszych zarobków). Zrobiłem za kierownicą (jako amator) już 900.000 km, miałem wiele porządnych samochodów (z lepszych Citroen Xantia, Ford Focus, 2 Passaty, Volvo V80) i myślałem, że przyjemność z prowadzenia samochodu zgubiłem już 15-20 lat temu. Myliłem się. Cieszę się każdym kilometrem w Orlando. Polecam serdecznie.
3.00
andrzej6a 30 grudzień 2013 Chevrolet Epica, SEDAN 2006-2011, diesel, 1991/150KM
Chevrolet Epica jest bardzo awaryjny,u mnie przy 110tys km pękła nagrzewnica w kabinie, co kosztowało mnie 2tyś zł, potem padł zawór wysokiego ciśnienia, samochód gasł kiedy chciał i nie zapalał, potem ciężko zapalał i z tego powodu rozleciał się rozrusznik, serwis beznadziejny naciągał na wymiany wszystkiego poza zaworem który był uszkodzony - zalecano wymiane oleju, wymiane filtra paliwa, a byle Zenek z podrzędnego zakładu podłączył komputer i stwierdził, że padł zawór wysokiego ciśnienia. Ciagle zapalaja się kontrolki awarii silnika i nigdy nie wiadomo czy się dojedzie do celu. Mój trzylatek dwa razy był zworzony z trasy przez autopomoc, raz przez zawor, drugi raz przez pompe paliwa (dodatkową), która umieszczona jest w baku paliwa i miała zwarcie! az stopiła się obudowa!!! Samochód jest niedopracowany pod każdym względem np. tarcze hamulcowe za słabe do tego samochodu przy ostrym hamowaniu z 200km/h pofalowały się i zaczęło trząsć samochodem od tego czasu. rdzewieje podobnie jak ople, w 3 letnim samochodzie miałem co najmniej 8-10 bąbli rdzy pod lakierem, osłony przegubów są plastikowe jak na złość i pękają przy skręcaniu, co powoduje wycieki samoru i szybsze zurzycie przegubów, ponadto oslon przegubów nie da się stabilnie umocować, gdyż przegub jest żle zaprojektowany i osłony ciagle spadają - to jakby zaciskać opaski na kuli -> zawsze spadną, nagrzewnica zaprojektowana jest jak na złość częściowo z aluminium i częściowo z plastiku co powoduje że rozszczelnia się i dodatkowo nagrzewnica umocowana jest w przegrodzie pomiędzy silnikiem i kabina na krućcach co w wersji diesel powoduje wyłamywanie się krućcow z nagrzewnicy. Mój mechanik był w szoku wymieniając te wszystkie buble. Dodatkowo podgrzewana szyba jest tylko od dołu i pękła u mnie w duże mrozy -30 ze względu na naprężenia - więc nieszczęsnym posiadaczon radzę dobre ubezpieczenie na szyby gdzyż w serwisie to koszt 2200zł na szczęście to zwrócił mi ubezpieczyciel. Serwis montuje podróbkę szyby twierdząc że taka jest zalecana, więc nie warto! Takaą jak mi zamontowali za 2 tyś na mieście montują za 1100zł Serwis to banda złodziei i oszustów, a marka zaprojektowana by wydoić klienta do cna. Części bardzo trudno dostępne, brak zamienników i używanych, a nowe bandycko drogie. przez dwa lata użytkowania wydałem 5tyś na remonty i dwa razy Autopomoc zwoziła auto z trasy. Samochód nieprzewidywalny, dłuższe trasy z duszą na ramieniu i dobrym ubezpieczeniem Assistance, bo nigdy nie wiadomo czy się nie zepsuje! Nikomu nie polece tego samochodu ani marki

Pozostałe opinie

Ocenia:
Samochód:
Ocena:
Komentarz:
janusz133
22 styczeń 2017
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
diesel, 1998/163KM
4.50
warto kupić

ten fap któryjest zamontowany mógł troche wiecej wiecej informacji przesyłaćna na kokpit dla kierowcy.np w trakcie wypalania mała świecąca kontrolka na kokpicie gdyż jego przerywanie jest nie wskazane . Tak pozatym jest ok
Radek1979
21 czerwiec 2016
Chevrolet Captiva, SUV
2011-,
diesel, 2231/184KM
5.00
mimo przejechaniu nim 200 tysięcy nadal mnie zachwyca i cieszy jazdą i wyglądem

Szkoda, że Chevrolet został wycofany z rynku i nie można kupić znowu nowej Captivy, a bliźniacza Antara to już nie to samo, nie ma tyle charakteru i wdzięku.
Mariusz
9 kwiecień 2016
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
diesel, 1998/163KM
5.00
MASAKRA

Mm go 2 lata i nigdy więcej takiego nie kupię.Choć jest to samochód służbowy dbam jak o PRYWATNY.Skrzynia padła po 115000 tys,spalanie OGROMNE nawet w trasie przy 150km około 10 litrów (koszmar)dwa trzy razy w tygodniu wypalanie filtra cząstek stałych LUDZIE TO JEST DRAMAT....GORSZEGO ŚMIECIA NIE MIAŁEM
saymon
3 kwiecień 2016
Chevrolet Cruze, HATCHBACK
2012-,
diesel, 1998/163KM
5.00
auto warte zakupu

auto godne uwagi, koniecznie należy posiadać CB gdyż naprawdę szybko przyspiesza
SzymonM
10 luty 2016
Chevrolet TrailBlazer, SUV
2002-2008,
benzynowy, 4195/270KM
4.50
doskonałe na nasze drogi

Polecam to auto..
gregor
26 październik 2015
Chevrolet Orlando, VAN
2011-,
benzynowy, 1796/141KM
4.00
połyka paliwo

brak mi kasy na paliwo
Igor
9 wrzesień 2015
Chevrolet Aveo, HATCHBACK
2008-2011,
benzynowy, 1206/84KM
3.75
Za tą cene Warto

Samochód ogólnie jest bardzo łatwy w prowadzeniu, zgrabny, stosunkowo tani, idealny dla kobiet.
Ziolekjot
5 sierpień 2015
Chevrolet Aveo, HATCHBACK
2011-,
benzynowy, 1229/86KM
4.00
zdecydowanie wart za takie pieniądze

że za mały i słabo wyposazony ? kazdy powinien kupic wedle swoich potrzeb za takie pieniądze zdecydowanie najlepszy wybór
Andre1111
4 sierpień 2015
Chevrolet Epica, SEDAN
2006-2011,
benzynowy, 1993/144KM
4.75
cena do komfortu jazdy nie do przebicia

auto bardzo wygodne dobre na dłuższe trasy
Piotr S
15 kwiecień 2015
Chevrolet Lacetti, SEDAN
2004-2009,
benzynowy, 1399/95KM
4.25
Plus dla Lacetti

Sedan kupiony w 2008 na jesieni, zagazowany i jeżdżony praktycznie tylko na gazie. 235 000 przejechane. Zrezygnowałem z gwarancji - znałem serwis i nie byłem przekonany do ich fachowości (a niegrzecznie - g.. umieli). Ceny przeglądów były bardzo wysokie. Mam najprostszy samochód, nawet bez klimy. Problemy 1.po 180 000 wymiana katalizatora 2.po 190 000 sprzęgło 3.jakiś element sterujący w skrzyni biegów-malutki, ale trzeba było kupić cały zespół za 280 zł 4.ciekł olej przy skrzyni biegów. 5.przedziurawiony dywanik kierowcy. 6.pękła blaszka pod siedzeniem kierowcy, trzeba było spawać. 7.czasami zapala się check engin - ale nic nie robię i gaśnie, nie wiem dlaczego. W pracy silnika nie widzę zmian. A jak nie widzę to po co płacić. 8.Przednia szyba jest lekko zmatowiona. Zmiana oleju co 20 000 km (oszczędności) jeżdżę emerycko i tylko ja jestem użytkownikiem.
1   2   3   ...   50   Następna strona