Ocena samochodu: Volvo XC60

nadwozie:
SUV 5 drzwiowy
generacja:
VAN 2008-2014
rodzaj silnika:
diesel
pojemność silnika:
2400
rodzaj:
dostawczy
wersja:
D5 2.4 AWD 205 KM Summum VAN
rok produkcji:
2009
przebieg:
175000
ocenia:
Rafał
kierowca od lat:
26
miał dotychczas:
6 samochodów
   ocena łączna:

3.50

   czy warto kupic ten model:
NIE



Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
4.00
Silnik
Oceny silnik
4.00
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
5.00
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
1.00
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - olej napędowy
średnie spalanie po mieście:
13.0 [l/100km]
średnie spalanie w trasie:
10.5 [l/100km]
Zalety:
Wady:
zaleta
awaryjny
Podsumowanie:

niezadowolony

Jestem "szczęśliwym" posiadaczem xc60 D5 205KM Automat z 2009 roku, 175 tyś przejechane z czego 76 tyś na nowym silniku - stary podobno miał wadę fabryczną i brał płyn chłodzący(żeby nie być malkontentem - silnik wymieniony na gwarancji w ostatniej chwili, czyli miesiąc przed końcem gwarancji - to się nazywa szczęście). Ciągle jakieś problemy.Spadek mocy -a to jakiś czujnik temperatury, potem drugi czujnik temperatury, potem znowu pierwszy, aaa , zapomniałbym, przy wymianie motoru wymienili skrzynię kontową, nie grzeje luterko prawe, potem lewe, termostat(w serwisie mówią - pierwszy raz się zdarzyło), wachacze po 50-60 tyś zaczeły stukać , choć nie wykryto tego, przy wymianie motoru wykryto te stuki ale gwarancja do 80 tyś więc muszę zapłacić, udało się wywalczyć koszty na poziomie samej robocizny(choć uważam, że nie powinienemm nic płacić) i tylko dlatego, że dwa razy zgłaszałem problem wcześniej,alternator - rolka ze sprzęgiełkiem się zepsuła i łożyska (parenaście stówek) teraz klimatyzacja nawaliła (koszt naprawy koło 3-4 tyś). Jeszcze jakieś drobne rzeczy, nie chce pamiętać wszystkiego, co najmniej kilkanaście wizyt na gwaracji i co najmniej tyle samo po, co oznacza, że po gwarancji dwa razy więcej, kilkanaście dni bez swojego auta(czasami zastępczy z volvo, innym razem z prywatnego asistance) pewnie za zostawioną kasę w serwisie kupił bym jakiegoś compacta. Zadaję pytanie: Czy to ma być klasa premium? owszem cena jak za klasę premium. Ale jak słyszę od Pani (chyba)Edyty z Volvo Polska, że mam ponadnormatywny przebieg po trzech latach użytkowania i ma prawo się psuć to mnie krew zalewa. Do niedawna czekałem na premierę xc90, jednak zaczynam kurację aby wyleczyć się z volvo (dawniej marzyłem o volvo i nie chciałem słyszeć o innym autku). Pali jak smok, nijak mają się do rzeczywistości dane o spalaniu zawarte w danych technicznych, nie udało mi się przy normalnej jeździe zejść średnio poniżej 10,5 litra, a jak chcę sobie "poszaleć" na autostradach to jakieś 15 literków średnio musi zechlać, więc jak czytam: średnie spalanie koło 7 litrów odnoszę wrażenie, że czytam jakiś komiks, lepiej pisać prawdę, w końcu to podobno klasa premium i Ci co kupują autko za 200 tyś mają też na paliwko. Na koniec, żeby nie wyszło, że tylko narzekam, pochwały szczere dla serwisu volvo w Łodzi dla Pana Mariusz Smyczka (mam nadzieję, że się nie pogniewa,za podanie jego nazwiska) Stara się jak może pomóc mojemu xc60 oraz mojemu samopoczuciu, żebym nie padł na zawał przy płaceniu za faktury. Jest profesjonalistą w swoim fachu, nie ma problemów z ustaleniem co się dzieje w autku i z szybką naprawą. I to jedyny plus dla volvo w mojej ocenie. jestem pozytymnie nastawionym do świata optymistą, jednak nie mam już marzeń o volvo, marzę o samochodzie bezawaryjnym, a nadzieja, że w moim się coś zmieni, umarła (choć podobno umiera ostatnia). Pozostaję z szacunkiem dla obecnych i przyszłych użytkowników xc60. Czytaj więcej na: http://www.autocentrum.pl/volvo/xc60/dyskusje/#ixzz26oQwUU6H