Ocena samochodu: Skoda Octavia

nadwozie:
KOMBI 5 drzwiowy
generacja:
2000-2004
rodzaj silnika:
diesel
pojemność silnika:
1896
rodzaj:
osobowy
wersja:
1.9 TDI Ambiente
rok produkcji:
2001
przebieg:
195000
ocenia:
kierowca Octavii od 8 lat
kierowca od lat:
15
miał dotychczas:
3 samochody
   ocena łączna:

4.00

   czy warto kupic ten model:
TAK



Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
4.00
Silnik
Oceny silnik
5.00
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
3.00
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
4.00
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - olej napędowy
średnie spalanie po mieście:
7.0 [l/100km]
średnie spalanie w trasie:
5.5 [l/100km]
Zalety:
zaleta
prostota, ekonomia i niezawodność silnika
zaleta
niskie spalanie
zaleta
w miarę tanie części i dostępne zamienniki
zaleta
generalnie niewiele się psuje
zaleta
brak nadmiaru bajerów - tych z linii "another one to go wrong"
Wady:
zaleta
konstrukcyjna - zbyt niskie zawieszenie przodu
zaleta
za mało odporny lakier
zaleta
silnik głośny, za słabe wyciszenie kabiny, ponieważ użyto za cienkich szyb
zaleta
brak tylnej lampki wewnątrz. brak porządnej klimatyzacji na tyle (niesiągalna nawet w opcji, tylko wydmuchy spod przednich foteli).
zaleta
szarobure, nieestetyczne wnętrze, trochę za mało miejsca
Podsumowanie:

Na pewno warto

Skoda Octavia I TDi, obecnie Octavia Tour - kombi. Silnik, który uważam za najlepszą część tego samochodu, nigdy nie zawiódł - nawet jak przez pomyłkę wlałem tyle benzyny, że z początku miałem stężenie 50%. Dolewałem ropy i oleju, i przejeździł. Gdyby to było CR, to musiałbym wzywać holownik. Starszy model, skonstruowany pewnie około 1995/6 r, bez bajerów. Dzięki temu jest prostszy, bardziej niezawodny i tańszy w naprawach. Nieczipowany, niepodkręcany - naturalna wydajność. CR jest cichsze i wydajniejsze (średnio podobno litr). Silnik rozgrzewa się stosunkowo wolno, dlatego pożądana jest osłona na grilla - koszt 40-70 zł. Przy trasach bardzo długich silnik się z kolei przegrzewa (może to nie to, ale coś się tam dzieje). Przyśpieszenie jak na TDi jest OK. Swego czasu - z 80 000 km temu - spalanie było niższe, ale podniosło się średnio o litr, chociaż i do tej pory zdarza się na 50l przejechać 1000 km; tylko coraz rzadziej (5.7 pod obciążeniem 350 kg). Od wieloletniego przepychania się przez korki zaczynają się problemy ze skrzynią - strasznie dostaje w tyłek. Przy 170 tys. wymieniłem amortyzatory - żałuję, że nie na Kayabę, tylko na polcara. Niemniej dobrze jest zmienić amortyzatory przy 120 - 130 tys, ponieważ w tym czasie naraża sie na uszkodzenie zbyt nisko osadzoną miskę olejową (przy tym przebiegu amortyzator już mocno osiada). Pewnym przyznaniem się do wady konstrukcji jest skodowski "pakiet na bezdroża": oprócz stalowej osłony są jeszcze tulejki - podkładki na resory, które unoszą przód o chyba 24 mm. Niezrozumiałe jest utrzymywanie w skodzie obrzydliwej tapicerki, czasem bardzo lichej - to chyba po to, żeby wersję obecnie Tour odróżnić marketingowo od Octavii II. (W celu poprawy sytuacji polecam pewną firmę z Rzeszowa). W II jest więcej miejsca niz w I - zwężono fotele i uzyskano ponoć 7 cm więcej. Przy długich jazdach daje się we znaki brak miejsca na siedzeniu pasażera (jeśli tył zajęty) i zbyt mało komfortowe siedzenia. Mam wrażenie, że więcej przestrzeni jest juz w Oplu Astra II (który z kolei zawieszenie ma fatalne, Corsa IV też) Co pada: - osłona spodnia silnika - miska olejowa - przepływomierz - wskażnik świateł awaryjnych (popularne) - amortyzatory - części zawieszenia - łożyska kół - zderzak przedni (za niskie zawieszenie - przycieranie) Mimo wszystkich ww niedoskonałości polecam tradycyjne TDi.