Ocena samochodu: Opel Vectra

nadwozie:
SEDAN 4 drzwiowy
generacja:
C 2002-2005
rodzaj silnika:
benzynowy
pojemność silnika:
2198
rodzaj:
osobowy
wersja:
2.2 Elegance A.Select aut.
rok produkcji:
2002
przebieg:
110000
ocenia:
ghetto.pimp
kierowca od lat:
6
miał dotychczas:
3 samochody
   ocena łączna:

5.00

   czy warto kupic ten model:
TAK



Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
5.00
Silnik
Oceny silnik
5.00
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
5.00
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
5.00
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - benzyna
średnie spalanie po mieście:
13.0 [l/100km]
średnie spalanie w trasie:
7.5 [l/100km]
Zalety:
zaleta
zaskakujący komfort jak na auto europejskie z przednim napędem
zaleta
nawet nie taki powolny
zaleta
tani w zakupie i ubezpieczeniu
Wady:
zaleta
tak się składa że trafiło mi się dość słabe seryjne radio, mimo zmieniarki 4xcd i kaset (zawsze takie chciałem mieć) gra dość słabo
zaleta
spalanie jak na taki mały silnik
zaleta
płytkie podstawki pod kubki z przodu
Podsumowanie:

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony

Posiadam wersję elegance 100% pewny przebieg 110000 km, ma wszystko co mi potrzeba i co się dla mnie liczyło: klimatyzację (ręczną), tempomat, automat, 4x el. szyby, czujniki parkowania przód-tył, fajne felgi 17", jasne welurowe wnętrze. Moje pierwsze auto jakie miałem a zarazem jakie uważam za najlepsze jakim jechałem to '97 lincoln town car i do niego odnoszę i porównuje inne auta. Po krótce- PROWADZENIE Układ kierowniczy: pewnie się prowadzi, wspomaganie mogłoby chodzić trochę lżej, ale nie jest źle; Hamulce: 4x tarcze b. dobrze; Skrzynia: automat pięć biegów, zmienia niewyczuwalnie, szybki kick-down, ręcznej selekcji nigdy nie próbowałem; Widoczność: Nie narzekam, w końcu do każdego auta idzie się przyzwyczaić, plus czujniki tył i przód załatwiają resztę. SILNIK Moc: 2.2l 147 KM, stary silnik z vectry b, ale daje rade, osiągi zbliżone do wspomnianego lincolna 4.6 v8; Osiągi: 140 max jechałem, nie łamię przepisów; Przyspieszenie/Elastyczność: Do 50 w mieście rozpędza się bardzo szybko, katalogowe do setki to chyba 9.2s. Jadąc za gościem ok 95 km/h przy wyprzedzaniu będąc z nim na równi jadę już 130; Głośność: bardzo cicho w środku, coś zaczyna szumieć przy ok 3500 rpm ale skrzynia zazwyczaj szybko zmienia bieg i w dół do 2000rpm i znowu cisza Niezawodność: Nigdy w silniku nic nie było robione. ERGONOMIA Z przodu miejsca wystarczająco, z tyłu nie jechałem ale chyba nie jest źle, nikt nigdy nie nażekał. Fotele jak fotele, kochałem kanapy w lincolnie, tu się po prostu dobrze siedzi. Wyciszenie bardzo dobre, szumią głównie opony i czasami wiatr. W cztery osoby bardzo wszystkim wygodnie, po dłuższej niż godzina jeździe wszyscy pasażerowie zazwyczaj śpią. Co do ergonomii to ciągle nie moge się przyzwyczaić do konsoli środkowej choć na oko wszystko wydaje się ok, to muszę odrywać oczy od jezdni any zmienić np temperature. Ludzie narzekaja na gałke kierunkowskazów ale po chwili jak się do niej przyzwyczaiłem do jestem nią zachwycony. Wspomnę jeszcze o uchwytach na kubki które są po prostu płytkimi wgłębieniami i nie trzymają nic co ma średnicę mniejszą choćby o milimetr oraz o równie płytkim gnieździe zapalniczki z której co chwila wypada wtyczka 12v (wpycham tam zawsze kawałek kartonu i jakoś się trzyma). Klimatyzacja dmucha mocno i zimno, ciepłe powietrze leci po 5 minutach, w dodatku są nawiewy na tył za podłokietnikiem. JAKOŚĆ/AWARYJNOŚĆ Jakość materiałów i montarzu oceniam b. dobrze choć zdaję sobie sprawę że są lepsze (duuuużo lepsze) auta pod tym względem, ale za te pieniądze (10000 zł) nie mogę prosić o nic więcej. Mimo auto ma aż (tylko) 110000 na swój wiek wygląda super i na zewnątrz i w środku mimo jasnej tapicerki (ale to też zasługa poprzedniego właściciela). Czasami zdarzy się zaskrzypieć na nierównościach, ale od czego radio ;) Właściciel pozbył się auta ze względu na przebieg 100000km, kluczowy dla wielu poważniejszych napraw, czego byłem w pełni świadomy: zrobiłem pompe paliwa i hamulce z tarczami. Pewnie czeka mnie rozrząd i zawieszenie, ale z moimi 3000-4000 tyś km rocznie jeszcze chyba pojeżdżę. Poza pompą która zawiodła w trasie wszystko inne działa perfekcyjnie. Mówiąc o kosztach trzeba wspomnieć o spalaniu, także porównywalnym z 4.6 v8 lincolna: ponad trzynaście litrów w mieście to niemało jak za czterocylindrową kosiarkę. lincoln był trochę szybszy i trochę więcej palił ok 14l, ale jak mówię z moimi przebiegami spalanie to małe piwo, bardziej chodziło mi o ubezpieczenie