Ocena samochodu: Opel Insignia

nadwozie:
HATCHBACK 5 drzwiowy
generacja:
2008-
rodzaj silnika:
diesel
pojemność silnika:
1956
rodzaj:
osobowy
wersja:
2.0 CDTI 160 KM Cosmo ecoFLEX
rok produkcji:
2010
przebieg:
5000
ocenia:
yogi
kierowca od lat:
20
miał dotychczas:
5 samochodów
   ocena łączna:

3.00

   czy warto kupic ten model:
NIE



Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
3.00
Silnik
Oceny silnik
3.00
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
4.00
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
2.00
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - olej napędowy
średnie spalanie po mieście:
13.0 [l/100km]
średnie spalanie w trasie:
8.0 [l/100km]
Zalety:
zaleta
Ładna linia i nowoczesny wygląd.
zaleta
Wysoki moment obrotowy.
zaleta
Duży i wygodny bagażnik.
zaleta
Bardzo ładna stylistyka wnętrza.
Wady:
zaleta
Fatalna aut. skrzynia biegów. Głośny i mało elastyczny silnik, nieprzyjemny zwłaszcza na wysokich obrotach.
zaleta
Absurdalna regulacja siedzeń - przy jednym fotelu jest częściowo elektryczna ,a częściowo ręczna.
zaleta
Źle działające wszystkie dodatkowe funkcje jak np. aut. światła, aut. wycieraczki, czujniki parkowania etc.
zaleta
Bardzo mało komfortowe zawieszenie.
zaleta
Malo elastyczna regulacja głośności w radiu. Duże skoki i wyraźnie brak pośrednich poziomów.
Podsumowanie:

Nie wszystko złoto co sie świeci!!!

Jak ja mogłem dać się tak nabrać - CDTI Cosmo, 4x4, automat. Flex-Ride. Skusił mnie super wygląd, (teoretycznie) bogate wyposażenie i bardzo dużo dodatkowych (bajerów) funkcji za stosunkowo konkurencyjną cenę. Choć porównywalną do np. Acorda czy Avensisa. Zaznaczam ,że autem przejechałem dopiero ok.5 tyś i (jeszcze) absolutnie nic się w nim nie zepsuło ale..! Do kiepskiej widoczności, mikroskopijnych lusterek, małej szyby tylnej, ciasnej tylnej kanapy, fatalnych i niewygodnych (zwłaszcza w trasie) foteli przednich - czyli wszystkiego tego co wynika z kształtu auta (i można było sobie sprawdzić przed decyzją o zakupie) nie ma sensu się czepiać bo "widziały gały co brały". Za to wszystko to co "wychodzi w praniu" ,to już inna bajka. Automatyczne wycieraczki włączają się kiedy chcą i jak chcą, nawet przy pięknej pogodzie. Jaka jest zasada działania automatycznych świateł, nie wiem do dzisiaj bo też żyją własnym życiem. Wejście dynamicznie w ostry zakręt sprawia wrażenie jakby się miało wylecieć z drogi. Silnik diesla warczy tak głośno jakby był z piły do ciecia drzew. Te 160KM jest chyba tylko w marzeniach ,a podczas wyprzedzania w trasie można się zdziwić bo nagle (przy ok. 5tyś obr.) auto przestaje przyspieszać. Automatyczna skrzynia szarpie niemiłosiernie, a nawet od czasu do czasu potrafi wcale nie zmieni biegu na wyższy!!! Zdarza się czasami ,że przy parkowaniu i kilkakrotnej zmianie biegu na wsteczny i z powrotem potrafi walnąć tak ,że ma się wrażenie jakby skrzynia właśnie wybuchła. Zawieszenie strasznie twarde i dźwiękowo sprawia wrażenie jakby miało wybite wszystkie końcówki. Tryb jazdy SPORT nie różni się prawie niczym poza zmianą koloru podświetlania zegarów i tym ,że biegi zmieniają się na obrotach takich kiedy generalnie silnik już nie przyspiesza ,a raczej zaczyna wyskakiwać spod maski - bardzo nieprzyjemna funkcja. Uwaga! przy parkowaniu w/g czujników trzeba najpierw się zatrzymać, zmienić bieg, wrzucić go raz jeszcze i dop. wtedy parkować. W innym przypadku (np. z tzw. rozpędu) czujniki po prostu nie działają i można przywalić. O (różnie działających) przyciskach do opuszczania szyb, przyciemniającym się lusterku i podobnych drobiazgach już nie będę wspominał bo działają jak chcą lub wcale. Na koniec zostawiłem sobie SPALANIE!!! Katastrofa! Rozumiem ,że to 4x4 i ,że automat ale są jakieś granice.. Znajome BMW 530XD z 3 litrowym 220KM silnikiem pali o połowę mniej! Nie chcę myśleć co będzie zimą. Reasumując jak się człowiek przesiadł z Avensisa który te wszystkie "bajery" miał już w 2003r i oczekiwał ,że w nowej (8lat młodszej) Insigni będzie miał to samo, niestety bardzo mocno się zdziwi. Opel musi się jeszcze dużo nauczyć bo samo posiadanie jakiejś funkcji w samochodzie to nie wszystko - jeszcze to wszystko powinno właściwie i niezawodnie działać :/ Przypomnę ,że moje odczucia są gdy auto (teoretycznie) póki co się nie psuje. Jak zacznie to jakiś auto-złom się ucieszy z prezentu ,a ja wrócę do marek (wcale nie dużo droższych) w których po przekręceniu kluczyka spodziewam się uruchomienia silnika ,a nie zastanawiania nad tym co dzisiaj dla odmiany się stanie :/