Ocena samochodu: Ford C-Max

nadwozie:
VAN 5 drzwiowy
generacja:
2003-2007
rodzaj silnika:
diesel
pojemność silnika:
1560
rodzaj:
osobowy
wersja:
1.6 TDCi FX Gold
rok produkcji:
2006
przebieg:
95000
ocenia:
jamartor
kierowca od lat:
16
miał dotychczas:
4 samochody
   ocena łączna:

4.00

   czy warto kupic ten model:
TAK



Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
4.00
Silnik
Oceny silnik
5.00
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
3.00
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
4.00
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - olej napędowy
średnie spalanie po mieście:
7.5 [l/100km]
średnie spalanie w trasie:
5.0 [l/100km]
Zalety:
zaleta
Nieduży z zewnątrz a przestronny w środku, dużo udogodnień dla pasażerów m.in. stoliczki na oparciach foteli, fabryczne rolety w drzwiach, schowki w podłodze. Fotele z przodu regulowane w bardzo dużym zakresie m.im. wysokość i podparcie lędźwi
zaleta
Wygodna pozycja za kierownicą, wysoko się siedzi, do kabiny się właściwie wchodzi a nie wsiada. Dobra widoczność w czasie jazdy
zaleta
Oszczędny silnik, w mieście pali 7-8l na krótkich dystansach i sporo w korkach. W trasie 4,5-5l
zaleta
Przesuwane i wyjmowane fotele z tyłu. Można łatwo zmienić auto w samochód dostawczy. Bez wyjmowania foteli bagażnik mieści bagaż dwójki dorosłych i dwójki dzieci
Wady:
zaleta
Skrzypi w środku jak stara szafa, koszmarne uszczelki w drzwiach, smarowanie nic nie daje. Bardzo psuje to wrażenie o jakości samochodu jak i sam komfort podróży
zaleta
Silnik trochę za słaby na trasę (4 osoby + bagaż). Bez obciążenia śmiga aż miło
zaleta
Brak kieszeni w tylnych drzwiach
zaleta
Kiepskie lakierowanie, mam srebrnego i zderzaki mają zupełnie inny odcień niż błotniki. Żenada
Podsumowanie:

Warto ale...

Na pewno warto kupić jeśli głównym założeniem jest przestronne, ekonomiczne i stosunkowo niedrogie auto dla rodziny. Sportowiec to to nie jest, przynajmniej nie z silnikiem 1,6 TDCI 110 KM (choć jadąc samemu śmiga aż miło, mocy brakuje w trasie kiedy jest załadowany) ale za to ubezpieczenie jest tanie jak barszcz, mało pali i prowadzi się jak dobry kompakt. Układ kierowniczy jest bardzo czuły, dokładnie wiadomo jaka jest nawierzchnia i jaką przyczepność mają koła. Mi trudno było się do tego przyzwyczaić, miałem wrażenie że ciągle go ściąga. Niestety większość diesli w C-MAXach ma nieszczęsny filtr cząsteczek stałych DPF, wymiana kosztuje 4000 PLN i wypada przy 120 tys. km. więc na to trzeba uważać przy zakupie. Usunięcie jest sporo tańsze ale wydech wtedy nie filtruje sadzy i może trochę kopcić ale nie ma to wpływu na wydzielanie CO2 i właśnie się do tego zbieram. Zdecydowanie należy zwrócić uwagę na stan uszczelek w drzwiach. Jeśli nie były smarowane od nowości to ich skrzypienie może naprawdę dać w kość. Najlepszym rozwiązaniem jest 2,0 TDCI w czarnym kolorze, reszta zależy od wyposażenia i zasobności portfela. Acha, unikać wersji Ghia z elektrycznym hamulcem postojowym! Psuje się aż miło. Ja na szczęście mam tradycyjny :)