Ocena samochodu: Chevrolet Orlando

nadwozie:
VAN 5 drzwiowy
generacja:
2011-
rodzaj silnika:
diesel
pojemność silnika:
1998
rodzaj:
osobowy
wersja:
2.0 VCDi LT+ 1QQ75MBG2
rok produkcji:
2012
przebieg:
35000
ocenia:
piko
kierowca od lat:
35
miał dotychczas:
18 samochodów
   ocena łączna:

5.00

   czy warto kupic ten model:
TAK



Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
5.00
Silnik
Oceny silnik
5.00
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
5.00
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
5.00
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - olej napędowy
średnie spalanie po mieście:
8.5 [l/100km]
średnie spalanie w trasie:
6.5 [l/100km]
Zalety:
zaleta
Idealne zgranie automatycznej skrzyni biegów z silnikiem - to rzadkość w tym segmencie, aby diesel z automatem niezauważalnie zmieniał biegi
zaleta
Dynamiczny, lekko "wkręca się" w obroty. Inni użytkownicy drogi patrząc na model z niedowierzaniem patrzą jak sobie radzę na drodze. Niestety wersja z silnikiem 1,8 benzyna, to już nie ta bajka.
zaleta
Stabilny na zakrętach - pewne prowadzenie. Dużo miejsca w środku i wystarczająca ilość schowków.
zaleta
Bardzo cichy silnik - w środku podczas jazdy przyjemny spokój.
zaleta
Za taką cenę dobre wyposażenie. Taka konfiguracja w samochodach bardziej popularnych markach, to 20 - 30 tys. więcej.
Wady:
zaleta
Brak możliwości wyłączenia wyświetlacza komputera, jedynie możliwość przyciemnienia.
zaleta
Dla osób wysokich, niewygodne twarde siedzenia z przodu.
zaleta
Idiotycznie rozwiązane oświetlenie wnętrza - ale w serwisie elektryk bez problemu usunął problem
zaleta
Brak koła zapasowego. Ale jest możliwość i miejsce na montaż kosza i koła pod spodem auta. Niestety za dopłatą.
zaleta
Brak automatycznego wypinania tylnych (3-rząd)siedzeń. Trzeba odkręcać śruby, więc szybka zmiana konfiguracji nie wchodzi w rachubę.
Podsumowanie:

Miłe zaskoczenie

Przed kupnem nie byłem pewien, czy jakiś tam Chevrollet może mnie mile zaskopczyć. Marka raczej nie atrakcyjna, oczywiście biorąc pod uwagę gusta polaków, którzy wolą "wypierdziane" przez Niemców stare audi bmw lub coś podobnego, niż nowe z gwarancją autko, które za stosunkowo nie duże pieniądze zapewnia to co niezbędne i więcej. No cóż to taki nasz narodowy kompleks. Jeśli chodzi o awaryjność, to jeszcze trochę za wcześnie na ocenę - jak do tej pory nic się nie zepsuło. Mój znajomy przejechał już ponad 60 tys. i też nie narzeka. Niestety, w dzisiejszych czasach nie ma pewnych samochodów - inny kolega który odebrał nowe Audi A6 po 20 tys. wracał z podróży na lawecie - rozwalona skrzynia - zdarza się najlepszym, nie tylko tym "nisko budżetowym".