Ocena samochodu: Alfa Romeo GT

nadwozie:
COUPE 2 drzwiowy
generacja:
2004-2010
rodzaj silnika:
benzynowy
pojemność silnika:
1970
rodzaj:
osobowy
wersja:
2.0 JTS 16V Progression
rok produkcji:
2005
przebieg:
85000
ocenia:
Kiermut Tomasz
kierowca od lat:
29
miał dotychczas:
16 samochodów
   ocena łączna:

4.25

   czy warto kupic ten model:
TAK



Ocena szczegółowa
Prowadzenie
Oceny prowadzenie
5.00
Silnik
Oceny silnik
4.00
Komfort jazdy
Oceny komfort jazdy
4.00
Jakość i awaryjność
Oceny jakość i awaryjność
4.00
Zużycie paliwa:
Rodzaj paliwa:
Zużycie paliwa - benzyna
średnie spalanie po mieście:
12.0 [l/100km]
średnie spalanie w trasie:
10.0 [l/100km]
Podsumowanie:

wyznanie"alfisty"

Ten model to moja trzecia Alfa. Pierwsza była z 1990 roku Alfa 75 2,0 Twin Spark. Kupiłem ją w 1992 roku. Na tamte czasy - gdzie na ulicach pojawialy się dopiero samochody inne niż te z demoludów była to piękna czerwona bestyjka. Napęd na tył i moc 150 km pozwalały poczuć prawdziwe sportowe serce. W ciągu 2 lat przejechalem nią 100.000 km. Sprzedana - została w mieście. Spotykałem jej kolejnego własciciela. Był zafascynowany jak ja. Niestety w jakims momencie Alfa poniosła. Skończyła na drzewie.... Szkoda. Drugą kupiłem Alfę 164 3,0 V6 z 1992 roku. Było to w 1994. Samochód miał przebieg 60.000 km. Był w pełnym wyposażeniu. Zadne inne auto nie dawało mi dotychczas takiej frajdy. Wypisałem się na własne żądanie ze szpitala po żółtaczce i natychmiast po zamianie pidżamy na ubranie pojechałem ją kupić... Znowu 2 lata - znowu 100.000 km i popełniłem bład... Odszedłem od marki... Były potem inne auta... Rożne. Była i BMW serii "7" , był Peugeot 605 , Toyota Previa , salonowy 306 kombi i salonowy 307 ,dwa VW Passaty. Eksperymentowałem.... Ta mnogość aut wynikała z mojej pracy zawodowej w której pokonuję rocznie ok. 80.000 km. Wszystkie te auta były dobre. Ale zadne z nich nie było Alfą.... w kwietniu 2005 roku jechałem koło salonu Alfy w Mławie. Zobaczyłem JĄ na parkingu. Było to auto demonstracyjne. Jazda próbna - i decyzja której nie żałuję mimo wszelkich opinii tzw. "znawców" motoryzacji. Zamawiam... Po miesiącu przyszła moja Alfa GT 2,0 JTS. Jestem nią do dzisiaj zafascynowany. Zapomniałem już że jazda samochodem może sprawiać taką frajdę. Nie traktuję jej jako przedmiot - jest raczej częścią mojej osobowości. podobnie jak motocykl , który zawsze towarzyszył mojemu życiu. Alfy nigdy nie kupi nikt kto kieruje sie jedynie rozsądkiem. Tu potrzeba trochę szaleństwa...I naprawdę warto.. Smieszą mnie ludzie którym bardzo podoba się Alfa - ale kupuja jednak Audi. No bo prestiż , marka , bezawaryjność itp. Bzdura. Większosc z nich robi to tylko dlatego że boją się uwolnić na chwilę zmysły i posiąść to co im podpowiada serce i uczucia. Jak w życiu - Alfa może być jak miłość - piękna i zmysłowa. Audi zawsze będzie jak złe małzeństwo - przykładne , wzorowe i zimne... Jednego tylko teraz żałuję.... Gdybym jeszcze raz kupował GT byłaby to GT 3,2 V6......